Gajowice to osiedle o stosunkowo niskim kapitale zaangażowania społecznego. Na szczęście z roku na rok przybywa mieszkańców, którzy chcą coś zmienić i zwracają uwagę na swoje najbliższe otoczenie.
Na Gajowicach działa chyba największy osiedlowy klub seniora we Wrocławiu, który liczy ponad 100 członków. Niestety z powodu braku odpowiedniego lokalu od dwóch lat nikt nie może dopisać się do tego klubu, a Gajowice zamieszkuje głównie ludność powyżej 50. roku życia.
Od kilku lat zauważalna jest pewna zmiana i tak jak niegdyś młodzi ludzie zamieszkujący to osiedle to byli głównie studenci wynajmujący mieszkania w tej okolicy, tak teraz coraz więcej młodych kupuje na Gajowicach lokale mieszkalne w starych kamienicach. To oni właśnie zaczęli się interesować własnym podwórkiem.
Rada osiedla scala różne środowiska w walce o środki z WBO
W zeszłym roku przez obostrzenia związane z pandemią koronawirusa nie udało się zorganizować dużego osiedlowego festynu. Zamiast tego odbyły się pikniki, które zaangażowały różne lokalne środowiska, a wszystko to z myślą o jednym celu – pozyskaniu jak największej ilości głosów w projektach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.
– W marcu 2020 roku musieliśmy zmienić plan działania rady osiedla i położyliśmy duży nacisk na pozyskanie środków z Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego oraz przypilnowanie budżetu osiedlowego. Do projektów WBO już od wielu lat przygotowujemy się szczególnie, bo tylko wspólne działanie daje zamierzony efekt. Szukamy na osiedlu koalicji i koalicjantów oraz wszystkich tych, którzy wesprą nasze projekty, a tych projektów jest coraz więcej – mówi Ryszard Kessler, Przewodniczący Rady Osiedla Gajowice – Odnosimy sukcesy, bo już drugi raz z rzędu wygraliśmy po 2 projekty – dodaje.

Kapitał społeczny trzeba sobie wychować
W ramach jednego z projektów WBO wyremontowane zostało boisko przy Szkole Podstawowej nr 68. Do walki o głosy nad tym projektem zaangażowane były panie z rady rodziców oraz uczniowie tej szkoły. W poprzednich latach młodzież wraz z rodzicami zachęcała do oddania głosu na ich projekt rozdając ulotki, jak również zbierając głosy za pomocą palmtopów podczas festynu osiedlowego i na terenie całego osiedla. To w tej kreatywności radni osiedlowi widzą największy przyszły potencjał lokalnej, aktywnej społeczności. Odniesione sukcesy najlepiej przekonują młodych ludzi, że mogą mieć i mają wpływ na swoje najbliższe otoczenie.
Jeśli przyjdzie ta zmiana, jeśli będzie widać efekty, to łatwiej będzie zdobywać głosy w WBO. Zrewitalizowaliśmy już Wzgórze Gajowickie, Park Langiewicza, mały skwer przy placu Pereca. Utworzyliśmy przy ul. Kwaśnej tzw. park kieszonkowy. W tym roku chcielibyśmy, żeby projekt zgłosiła szkoła integracyjna przy ul. Grochowej – wymienia Ryszard Kessler.

Już nie tylko chodniki są najważniejsze
Dostrzegam zmianę, bo to młodzi patrzą na osiedle młodymi oczami. Młode pokolenie zaczyna dostrzegać w strukturze osiedla rzeczy, które do tej pory ja widziałem, ale ich nie poruszałem, bo nie było takich potrzeb. Dotychczas mieszkańcy potrzebowali prostych chodników, miejsc parkingowych oraz likwidacji ławek. Teraz przychodzi pokolenie, które widzi, że można by było mieć jakiś mały park, gdzie można wyjść m.in. ze swoim zwierzakiem. Zaczynają widzieć tą estetyczną i społeczną przestrzeń osiedla. Bardzo na tych ludzi liczę, że zasilą naszą radę przy najbliższych wyborach – mówi Przewodniczący Rady Osiedla Gajowice.
Dzięki zaangażowaniu stowarzyszenia Aktywnie na Gajowicach przy pomocy rady osiedla została właśnie wstrzymana decyzja o wycince drzew przy ul. Pretficza, która miała zostać przeprowadzona na rzecz budowy nowego parkingu. Dziś mieszkańcy cieszą się, że uratowany został kawałek zieleni.
Gdzie parkować?
Problem brakujących miejsc parkingowych to problem całego miasta. Na Gajowicach są bardzo szerokie jezdnie, a i miejsc, gdzie można bezpiecznie pozostawić auto wciąż brakuje.
– Mamy tu bardzo szerokie, poniemieckie jezdnie i spokojnie można wymalować pasy, aby parkować w poprzek. Tak się stało przy ulicy Pereca, na odcinku od Stalowej do Grochowej – zauważa Ryszard Kessler – Największym potencjałem na zdobycie większej ilości miejsc parkingowych jest wywiezienie wraków, które latami stoją, niestety niejednokrotnie na terenach wspólnoty, a tych nie da się wywieźć. My współpracujemy ze Strażą Miejską i udaje nam się corocznie wywieźć kilkanaście takich wraków. Namawiam wszystkich mieszkańców, żeby robili zdjęcia, wysyłali do rady osiedla, a my prześlemy je do Straży Miejskiej, bo mam wrażenie, że to jest szansa na 300-400 nowych miejsc parkingowych – uzupełnia.
Najważniejsza jest świadomość
Kapitał społeczny na Gajowicach dopiero powstaje. Dotychczas każdy zamykał się za podwójnymi drzwiami, była tendencja do odgradzania się od innych. Lokalna aktywność takiej społeczności polegała na przemierzaniu swojej trasy do sklepu, kościoła, czy do ośrodka zdrowia. Jeśli w tym miejscu zachodziła jakaś zmiana, to była ona zauważana, ale tacy mieszkańcy nie postrzegają osiedla, jako całości, którym powinno być. Świadomość społeczną trzeba wytwarzać, a ta z roku na roku na Gajowicach rośnie.
fot. główne: Corvus monedula/ fotopolska.eu

