Wrocławski magistrat właśnie zerwał umowę z wykonawcą przeciągającej się przebudowy ulicy Hubskiej i remontu ulicy Pułaskiego. Teraz urzędnicy chcą jak najszybciej znaleźć firmę, która dokończy inwestycję.
O problemach z przebudową ulicy Hubskiej, gdzie powstaje nowe torowisko tramwajowe, a także z remontem ulicy Pułaskiego, informowaliśmy już pod koniec sierpnia. Okazało się wówczas, że wykonawca całej inwestycji, mówiąc kolokwialnie, nie daje rady, więc miasto musiało wdrożyć optymalizację robót.
– Ma to związek ze zbyt słabym zaangażowaniem wykonawcy robót, firmy Balzola. Biorąc pod uwagę konieczność zmierzenia się do tego z technicznymi problemami, które wystąpiły w rejonie wiaduktu na ul. Pułaskiego, ta część zadania zostanie ograniczona firmie Balzola – wprowadzony zostanie dodatkowy wykonawca – zapowiadała wtedy Małgorzata Szafran z biura prasowego magistratu.
Jak zapewniali urzędnicy, celem tych działań jest jak najszybsze dokończenie inwestycji.
– Liczymy także, że z takim wsparciem Balzola będzie mogła się skupić na innych zasadniczych elementach zadania, zwłaszcza na wznowieniu z końcem września ruchu tramwajowego na ul. Glinianej. Całe zadanie, zgodnie z zapowiedziami, planujemy przekazać do użytkowania w IV kwartale 2018 roku – tłumaczyła Małgorzata Szafran.
Ostatecznie, po zdemontowaniu krańcówki na ulicy Glinianej, tramwaje linii 8, 31 i 32 wróciły na swoje stałe trasy przejazdu w połowie października. Wciąż jednak nie widać końca budowy nowego torowiska na ulicy Hubskiej, do Glinianej do Dyrekcyjnej. Również sytuacja pod wiaduktem na ulicy Pułaskiego nie napawa optymizmem.
Będzie nowy wykonawca
Urzędnikom właśnie skończyła się cierpliwość.
– Mamy dość niedotrzymywania umowy w sprawie Hubskiej i Pułaskiego. Kończymy współpracę z wykonawcą. Już szukamy nowych – tłumaczy Marek Szempliński z Wrocławskich Inwestycji.
Mamy dość niedotrzymywania umowy ws. Hubskiej i Pułaskiego. Kończymy współpracę z wykonawcą. Już szukamy nowych #inwestycje #Wroclaw @wroclaw_info pic.twitter.com/bsLlvyACFN
— Marek Szempliński (@WrocInwest) 5 grudnia 2018
Przypomnijmy, opiewającą na ponad 35 mln złotych umowę z firmą Balzola spółka Wrocławskie Inwestycje podpisała latem 2017 roku. Pierwotnie zapowiadano, że nowe torowisko będzie gotowe we wrześniu 2018 roku, potem termin wydłużono do grudnia bieżącego roku.
Teraz, jak tłumaczą urzędnicy, wykonawca deklarował, że zakończy roboty dopiero wiosną przyszłego roku. Spółka Wrocławskie Inwestycje zdecydowała się zerwać umowę z Balzolą i znaleźć nową firmę, która dokończy inwestycję. Miasto zamierza naliczyć Balzoli kary umowne za niewywiązanie się z kontraktu. Urzędnicy szacują, że może to być około 40 mln złotych.
Zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli Wrocławskich Inwestycji, magistrat jak najszybciej będzie chciał wprowadzić pod wiadukt nowego wykonawcę i przywrócić tam ruch samochodowy. Roboty pod wiaduktem ma wykonać firma, wybrana w ramach zamówienia z wolnej ręki.
Z kolei jeśli chodzi o budowę torowiska tramwajowego na ulicy Hubskiej, potrzebny będzie nowy przetarg. Termin otwarcia ofert, w tej wyjątkowej sytuacji, ma zostać skrócony do 15 dni, a podpisanie umowy powinno nastąpić jeszcze w tym roku lub na samym początku przyszłego.

