Miasto podpisało umowę z nowym najemcą Piwnicy Świdnickiej. – W przedstawionej ofercie planuje on uwzględnić historię i charakter lokalu w odniesieniu do społecznej, kulturowej i etnicznej różnorodności Wrocławia – zapowiadają urzędnicy.
Piwnica Świdnicka, czyli najstarsza (rozpoczęła działalność w 1273 roku) piwiarnia nie tylko we Wrocławiu, ale i w całej Europie, została zamknięta na przełomie 2017 i 2018 roku. Wówczas lokal wrócił do miasta, po wcześniejszym, toczącym się kilka lat sądowym sporze najemcy z magistratem. O planach ponownego uruchomienia Piwnicy Świdnickiego informowaliśmy w połowie lutego ubiegłego roku.
– Zdecydowałem się to miejsce ponownie uruchomić, mam nadzieję, że już wkrótce będziemy z niego dumni. Prace są już tu prowadzone, chciałbym zdążyć na święto Wrocławia, mam nadzieję, że się uda. A jak nie, to będzie małe opóźnienie. Nie ma drugiego takiego miejsca w Europie – podkreślał wówczas prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.
W kwietniu 2020 roku miasto wyłoniło nowego najemcę Piwnicy Świdnickiej. Została nim wrocławska firma Hotelarz, która jednak nie odebrała lokalu i nie przystosowała go do własnych potrzeb.
– W związku z tym rozpisaliśmy nowy przetarg. Jego zwycięzca otrzyma już nie sześć miesięcy, lecz cztery na adaptację Piwnicy wedle własnego sznytu i pomysłu. Umowa najmu ma zostać podpisana na okres dziesięciu lat z opcją przedłużenia – wyjaśniał nam w lipcu bieżącego roku Wojciech Koerber z biura prasowego wrocławskiego magistratu.
Jest nowy najemca Piwnicy Świdnickiej
Jak informują nas urzędnicy, nowym najemcą Piwnicy Świdnickiej jest spółka Freeride, a umowa została podpisana 20 września na okres 10 lat z możliwością przedłużenia na czas nieoznaczony.
– Zatem od 20 września biegnie czteromiesieczny termin zwolnienia nowego najemcy z czynszu. Po tym czasie najemca będzie zobowiązany płacić czynsz niezależnie od tego, czy zacznie prowadzić działalność, czy skończy remont, czy też nie – podkreśla Wojciech Koerber.
Urzędnik wyjaśnia, że spółka Freeride spełniła warunki umowy, to znaczy przedstawiła gwarancję bankową, akt notarialny dotyczący poddania się egzekucji, a także polisę OC, dzięki czemu 1 października lokal został przekazany protokołem zdawczo-odbiorczym. Wadium wynosiło niespełna 44 tys. złotych, a miesięczny czynsz wyniesie 45 tys. zł netto.
– W przedstawionej ofercie najemca planuje uwzględnić historię i charakter lokalu w odniesieniu do społecznej, kulturowej i etnicznej różnorodności Wrocławia – zapowiada Wojciech Koerber.
To oznacza, że lokal został podzielony na trzy strefy:
- strefę dziedzictwa zastanego, która znajdzie się w najstarszej części lokalu i nawiąże do tradycji biesiadowania oraz picia piwa. Oferta gastronomiczna oparta będzie na lokalnych wrocławskich produktach.
- strefę dziedzictwa przywiezionego – znajdzie się ona w najmłodszych salach piwnicy, gdzie wprowadzono nowe funkcje odpowiadające potrzebom nowoczesnego odbiorcy, a więc m.in. galerie, sklep z lokalnymi produktami, piwem i pamiątkami. Będzie to również miejsce na uroczystości, wydarzenia kulturalne czy organizację infopunktu o Wrocławiu.
- trzecia strefa będzie w założeniu strefą mieszaną – w Sali Książęcej.
Jak informują urzędnicy, prace projektowe wykonuje biuro architektoniczne – Znamy się.
Dodajmy, że informacja o planach uruchomienia browaru restauracyjnego pojawiła się ostatnio także na stronie oficjalnego przedstawiciela firmy Kaspar Schulz w Polsce.
– W Piwnicy Świdnickiej powstaje browar restauracyjny Kaspara Schulza, z warzelnią 10 hl i wydajnością 2500 hl. Browar będzie produkował 5 gatunków piwa, otwarcie planowane jest w kwietniu 2022 roku – czytamy.
Zdjęcie główne: Klearchos Kapoutsis from Santorini, Greece – Piwnica Świdnicka Uploaded by Yarl, CC BY 2.0

