Wrocławska radna zwróciła się do magistratu z prośbą o podjęcie rozmów z PKP w sprawie odbudowy kładki pomiędzy ulicą Paczkowską a Świstackiego, z której niegdyś bardzo chętnie korzystali mieszkańcy m.in. Tarnogaju, Hub czy Przedmieścia Oławskiego. Co na to urzędnicy?
Niszczejące, nadziemne przejście nad towarowo-manewrową częścią stacji Wrocław Główny wiele lat temu służyło mieszkańcom jako łącznik między ulicą Paczkowską a ulicą Świstackiego. Od dłuższego czasu kładka jest jednak zamknięta, zdemontowano drewnianą podłogę i prowadzącą na nią schody.
Z interpelacją w tej sprawie zwróciła się do prezydenta Wrocławia radna miejska Edyta Skuła, która dopytuje o możliwości finansowania odbudowy kładki dla pieszych między ulicą Paczkowską i Świstackiego. Jak argumentuje radna, codziennie korzystali z niej mieszkańcy i mieszkanki osiedli Przedmieście Oławskie, Tarnogaj i Huby, skracając sobie tym samym czas podróży, bez konieczności omijania terenów kolejowych.
– Obecna kłada już od dłuższego czasu nie spełnia wymogów technicznych i z tego powodu została częściowo rozebrana przez PKP. Rady osiedli Przedmieście Oławskie, Tarnogaj i Huby podjęły się działań w zakresie przeprowadzenia rozmów dotyczących budowy nowej kładki dla pieszych nad liniami kolejowymi. Obecnie pozostałe elementy budowli stanowią wyłącznie konstrukcję wsporczą dla gazociągu przebiegającego nad układem torowym – pisze Edyta Skuła.
Jak tłumaczy radna, PKP S.A. nie planuje odbudowy tej kładki.
– Niemniej jednak, mając na uwadze zapotrzebowanie lokalnej społeczności na skomunikowanie obszarów pomiędzy ulicą Paczkowską a Świstackiego, PKP S.A. nie wyklucza możliwości podjęcia rozmów w przedmiotowym temacie po opracowaniu Studium Wykonalności Wrocławskiego Węzła Kolejowego oraz przeprowadzeniu przebudowy układu torowego w ramach prowadzonych i planowanych inwestycji, aby cel publiczny należący do zadań własnych gminy mógł zostać przez nią sfinansowany i zrealizowany po uprzednim uzgodnieniu zamierzenia z zarządcami infrastruktury kolejowej – dodaje Edyta Skuła.
Radna zwróciła się więc do magistratu z prośbą o rozważenie podjęcia takich rozmów, celem odbudowy kładki, z której mogliby korzystać mieszkańcy trzech wrocławskich osiedli.

„Połączenie piesze jest potrzebne”
W odpowiedzi na interpelację, Elżbieta Urbanek – dyrektor Departamentu Infrastruktury i Transportu we wrocławskim urzędzie miejskim zwraca uwagę na wskazany przez PKP S.A. termin gotowości do podjęcia rozmów.
– PKP S.A wskazuje jako warunek podjęcia rozmów zakończenie opracowania Studium Wykonalności Wrocławskiego Węzła Kolejowego. W tym temacie współpracujemy z Wykonawcą studium pracującym na zlecenie PKP i z posiadanych przez nas informacji wynika, że zakończenie tego projektu przewiduje się z końcem 2022 roku – informuje Elżbieta Urbanek.
Jak zaznacza urzędniczka, teren kolejowy, na którym znajdują się obecnie pozostałości po konstrukcji kładki jest strategiczny z punktu widzenia węzła kolejowego.
– Wprowadza bezpośrednio ruch do stacji Wrocław Główny, a dodatkowo w tej wiązce torowej przewiduje się także prowadzenie linii kolei wysokich prędkości związanych z budową Centralnego Portu Komunikacyjnego. Tak więc w chwili obecnej Miasto oraz samo PKP S.A., nie ma wiedzy, jakie będą możliwości wprowadzenia w tym obszarze elementów infrastruktury nie związanych z koleją. W związku z tym ewentualne działania będziemy podejmować – zgodnie ze wskazaniem PKP, czyli po zakończeniu prac nad studium wykonalności – podkreśla.
Elżbieta Urbanek wyjaśnia jednak, że niezależnie od tego magistrat uważa, iż połączenie piesze lub pieszo-rowerowe w tym obszarze łączące trzy osiedla jest uzasadnione i potrzebne, szczególnie w dalszej przyszłości, kiedy pobliskie tereny kolejowe przekształcą się w typową tkankę miejską z zabudową mieszkaniową.
– Zapewniam też, że to połączenie będziemy zapisywać w dokumentach planistycznych miasta, czyli w Studium i w sporządzanych planach miejscowych, rezerwując tym samym teren, na ewentualną realizację w przyszłości – dodaje Urbanek.

