Po wybudowaniu centrum handlowego Wroclavia, w jego podziemiach otworzono nowy dworzec autobusowy. Jednak nocne autobusy MPK, które kiedyś odjeżdżały z dworca PKS przy ul. Suchej, wciąż korzystają z węzła przesiadkowego przy ul. Petrusewicza, nieopodal Aquaparku. Czy to najlepsze rozwiązanie?
Czy nocne autobusy MPK będą odjeżdżały w końcu z nowego dworca autobusowego przy ul. Suchej w podziemiach Wroclavii? – Obecnie nie mamy w planach zmiany lokalizacji nocnego węzła przesiadkowego przy ul. Petrusewicza – mówi Małgorzata Szafran z Wydział Komunikacji Społecznej wrocławskiego ratusza. Okazuje się, że autobusy nocne nie mogą wrócić na nowy dworzec. Dlaczego? Nowy dworzec ma tylko jedenaście stanowisk, z których również nocą odjeżdżają dalekobieżne autobusy, a węzeł przesiadkowy dla komunikacji nocnej musi umożliwiać przejazd piętnastu autobusów o tej samej porze.
Zdaniem urzędników obecna lokalizacja węzła nieopodal Aquaparku jest bardzo dobra. – Węzeł Petrusewicza położony jest niedaleko Dworca PKP i Dworca Autobusowego, do których dojeżdżają nocne linie komunikacji miejskiej. Obok dworca PKP (przez ul. Suchą i Peronową) przejeżdżają wszystkie nocne linie autobusowe. Natomiast obok Dworca Autobusowego (przez ul. Suchą i Borowską) przejeżdża 14 z 15 linii. Takie rozwiązanie pozwala pasażerom nocnej komunikacji miejskiej na skorzystanie z autobusów w bezpośrednim sąsiedztwie Dworca PKP i Dworca Autobusowego – dodaje Małgorzata Szafran.
Cisza nocna w okolicy Rynku
– Przystanek autobusów nocnych poza centrum nie ma żadnego uzasadnienia. Jeśli nie mogą być one na dworcu PKS-u, to powinno się zorganizować dla nich wspólny przystanek w okolicy Starego Miasta, które jest głównym generatorem ruchu w nocy. Jeszcze jako wiceprezes MPK proponowałem takie rozwiązanie – kontrargumentuje Patryk Wild, obecnie radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.
Padały propozycje, aby węzeł mieścił się w okolicach Rynku, ulicy Kazimierza Wielkiego. Przeciwnicy takiego rozwiązania argumentują, że to zakłócałoby ciszę nocną.
– Argument o ciszy nocnej w okolicy Rynku, podawany przez magistrat, nie może być brany poważnie. Przecież z punktu widzenia mieszkańców znacznie głośniej zachowują się ludzie czekający na autobus na przystanku, niż pasażerowie czekający na odjazd autobusu siedzący w jego środku. A większość autobusów i tak przejeżdża przez okolice Rynku i tam się zatrzymuje więc hałas pojazdów jest ten sam – wyjaśnia Patryk Wild.
Czy planując nowy dworzec autobusowy w podziemiach Wroclavii, nikt nie pomyślał, że będzie miał on za mało stanowisk, aby w przyszłości mieścić węzeł przesiadkowy autobusów nocnych MPK? Na to pytanie nie uzyskaliśmy odpowiedzi z ratusza.


