Spółka Ekosystem podsumowało dotychczasowe działania w ramach Akcji Zima. – Połowa sezonu zimowego za nami, a już możemy stwierdzić, że pod względem liczby podejmowanych akcji to najbardziej intensywny we Wrocławiu sezon od lat – informują urzędnicy.
– Do lutego prowadziliśmy pojedyncze akcje, mające na celu zabezpieczenie i przeciwdziałanie śliskości na drogach. Jednakże opady śniegu, jakie miały miejsce z niedzieli na poniedziałek, sprawiły że drogowcy od kilku dni pracują bez przerwy. W dzień i w nocy odśnieżają pas drogowy i zabezpieczają go przed śliskością – podkreśla Bartosz Małysa, prezes Ekosystem Sp. z o.o.
Jak informuje Ekosystem, od 1 listopada do 10 lutego przeprowadzono 24 akcje, w ramach których wykonawcy przeciwdziałali śliskości na wrocławskich jezdniach oraz usuwali skutki opadu śniegu. W czasie działań zużyto ponad 5 504 ton chlorku sodu, 13 ton chlorku magnezu, 100 ton chlorku wapnia, a pługosyparki jezdniowe przejechały 136 521 kilometrów.
– Całodobowo monitorujemy prognozy pogody oraz sprawdzamy stan jezdni poprzez patrole stanu dróg. W przypadku braku śniegu zabezpieczenie jezdni przed śliskością polega na rozprowadzeniu chlorku sodu (sól drogowa) oraz dalsze monitorowanie sytuacji drogowej. Inaczej sytuacja wygląda w momencie wystąpienia długotrwałych opadów śniegu, zamieci śnieżnych wraz z silnymi mrozami. Wówczas najpierw usuwamy zalegającą na jezdni warstwę śniegu, a dopiero potem rozprowadzamy mieszankę soli z chlorkiem wapnia lub magnezu. Ich wcześniejsze zastosowanie nie ma sensu, ponieważ warunki atmosferyczne uniemożliwiają wykorzystanie ich właściwości w walce z zalegającym śniegiem oraz śliskością na jezdni. Pozostały, topniejący, w wyniku zastosowania chlorku sodu lub mieszanki na jezdni śnieg, ponownie ściągamy pługosyparkami i ośnieżone jezdnie zabezpieczamy chlorkiem sodu – dodaje Radosław Jakubowski, dyrektor ds. operacyjnych FBSerwis Wrocław Sp. z o.o.

Odśnieżanie nie tylko na jezdniach
Ekosystem wylicza, że prace wykonywano też na chodnikach, ścieżkach rowerowych, ciągach pieszo-rowerowych, parkingach, przystankach komunikacji miejskiej. Na samym Starym Mieście i Fabrycznej na potrzeby ich zabezpieczenia zużyto 1 164 ton mieszanki soli i piasku, a pojazdy przejechały 82 293 km.
– Cały sprzęt dedykowany do utrzymania jezdni, chodników, ciągów pieszo-rowerowych jak i przystanków i jest wspomagany na każdym kroku przez ręczne brygady, bez których nie bylibyśmy w stanie dotrzeć do wielu trudnych miejsc. Jest to bardzo czasochłonna i można powiedzieć syzyfowa praca, w szczególności w warunkach jakie panowały w ostatnich dniach. Przy tak intensywnych opadach i utrzymujących się niskich temperaturach, często już po kilkunastu minutach nie widać efektu odśnieżania przystanku czy chodnika – zaznacza Marta Rurarz-Koziura, dyrektor ds. oczyszczania miasta
W odśnieżanie i zabezpieczanie przed śliskością zaangażowanych było blisko 400 osób – kierowcy pługosyparek, ładowacze i osoby, które w brygadach ręcznie wspomagały działania tam, gdzie maszyny nie były w stanie dotrzeć.
– Ostatnie dni są wyjątkowo intensywne dla drogowców. Akcja zima prowadzona jest praktycznie non stop, a rozpoczęła się w nocy z 7 na 8 lutego jeszcze przed prognozowanymi intensywnymi opadami śniegu. Pojazdy zjeżdżają do bazy jedynie na zmianę kierowców, tankowanie, zasypywanie solą oraz sprawdzanie stanu technicznego pojazdów. Z uwagi na utrzymujące się bardzo niskie temperatury nastąpiło wydłużenie procesu odśnieżania. Aktualnie główne ciągi komunikacyjne są przejezdne, nawierzchnia mokra i trwają prace na pozostałych jezdniach – podkreślają przedstawiciele Ekosystemu.
Przypominają, że zimowym oczyszczaniem we Wrocławiu objętych jest 1133 km jezdni, 1 688 500 m2 chodników i ciągów pieszo-rowerowych, 112 800 m2 parkingów, 169 799 m2 wydzielonych ścieżek rowerowych, 1 790 przystanków
– Warto zaznaczyć, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, za usuwanie śniegu i likwidowanie śliskości na chodnikach odpowiedzialni są właściciele przyległych nieruchomości, a za zimowe utrzymanie dróg wewnętrznych (drogi osiedlowe, zakładowe, place przed dworcami kolejowymi i autobusowym) odpowiedzialni są zarządcy lub właściciele terenu – dodają.
To, gdzie aktualnie znajdują się pojazdy odśnieżające, można śledzić na bieżąco na tej stronie.

