Tam gdzie dawny przepych i nieposkromniona fantazja baroku zostały spalone jak papierowa makieta, dziś istnieje nowy, prężny ośrodek kulturalny i przemysłowy Niemiec. Blask tego niezwykłego miasta jest stopniowo przywracany – ku radości tysięcy odwiedzających go turystów.

Prawdopodobnie wielu z was lubi „Grę o tron”. W jednym z odcinków finałowego sezonu mieliśmy okazję zobaczyć, jak smok topi serialową „Królewską przystań” w morzu ognia. Można pomyśleć, że takie rzeczy zdarzają się tylko w legendach, fikcyjnych historiach lub właśnie w filmach. Niestety, jeżeli smoka zastąpimy setkami samolotów zrzucających bomby zapalające, powstanie nalot dywanowy – niemal tak niszczycielski, jak w popularnym serialu. Tak właśnie burza ogniowa wypalała Drezno i wiele innych niemieckich miast w czasie II wojny światowej. Spektakularne zniszczenie perły baroku zapisało się pogrubioną czcionką na kartach historii.

Z polskiego podwórka wiemy, że miasta mają niezwykłą moc odradzania się. Warszawa, Szczecin, Świnoujście czy Wieluń są doskonałym przykładem chęci życia i powstawania z popiołów. Tak też było z Dreznem – miastem królów (również polskich).

Aby dotrzeć samochodem z Wrocławia do Drezna, potrzebujemy zaledwie około 3 godzin jazdy wygodną autostradą. Znalezienie noclegu jest banalnie proste, gdyż infrastruktura turystyczna miasta jest bardzo dobrze rozwinięta.

Zwinger Fot. J.Jatczak

Dom zbiorów muzealnych

Od czego zacząć poznawanie przeciętego rzeką Łabą Drezna? Od serca miasta: późnobarokowego zespołu architektonicznego – Zwingeru. Jego budowa rozpoczęła się w 1709 roku i trwała 18 lat. Co ciekawe, odbudowa kompleksu ze zniszczeń wojennych również zajęła 18 lat. Zwinger został oficjalnie zainaugurowany w 1719 r. z okazji małżeństwa księcia Fryderyka Augusta (drugiego króla Polski z dynastii Sasów) z córką cesarza Habsburgów, arcyksiężną Marią Józefą. Początkowo było to „oczko w głowie” Augusta II Mocnego (pierwszego Sasa na polskim tronie), który nie szczędził środków na przepych i luksus królewskiej rezydencji. Śmierć Augusta II w 1733 r. i brak pieniędzy zatrzymały rozbudowę Zwingeru. Dokończono ją w ciągu kolejnych kilkudziesięciu lat.

Zespół barokowych budynków koncentruje się wokół dużego prostokątnego dziedzińca (Zwingerhof). Kompleks od północnego i południowego zachodu otoczony jest przez wody będące pozostałością dawnej fosy miejskiej (Zwingerteich/Zwingergraben), ponadto okala go duży park.

Zwinger jest domem niezwykłych zbiorów muzealnych, które należą do prestiżowego zrzeszenia Staatliche Kunstsammlungen Dresden. Najważniejszą częścią wystawienniczą jest Galeria Obrazów Starych Mistrzów, w której mieszczą się zbiory dzieł malarstwa europejskiego z okresu od XV do XVIII wieku. Znajdziemy tam obrazy takich klasyków, jak Tycjan, Rembrandt, Peter Paul Rubens czy Albrecht Dürer.W galerii można również oglądać niemal fotograficznedzieła Bernarda Bellotta Canaletta, który w Polsce znany jest przede wszystkim z doskonałych obrazów XVIII-wiecznej Warszawy. Jako nadworny malarz Sasów włoski mistrz był zobowiązany do malowania jednego obrazu miesięcznie, dzięki czemu możemy podziwiać naprawdę spory dorobek tego artysty.

Warto odwiedzić Salon Matematyczno-Fizyczny, któryzostał wzniesiony w 1730 r. jako muzeum na zlecenie Augusta II Mocnego. To jedno z najstarszych naukowo-technicznych muzeów na świecie – główne eksponaty pochodzą z XVI wieku.

Dla wielbicieli broni propozycją nie do odrzucenia jest wizyta w Muzeum Historycznym (Rustkammer). Dawna zbrojownia zachwyca bezcennymi zbiorami pancerzy, broni palnej i białej. Liczba eksponatów wynosi prawie 15 tysięcy.

August II Mocny założył w 1717 r. Muzeum Porcelany, które posiada bogate eksponaty wczesnej chińskiej, japońskiej i koreańskiej porcelany, jak również zbiory dotyczące historii porcelany miśnieńskiej.

Będąc w Zwingerze, warto zwrócić uwagę na Bramę Koronną, która jest najbardziej znanym wejściem do kompleksu. Pod względem architektury przyjmuje styl włoskiego baroku. Na jej szczycie cztery orły niosą replikę polskiej korony królewskiej, którą August II Mocny nosił w latach 1697-1704.

Trzeba również zobaczyć Łaźnię Nimf, która leży ukryta w ścianie fortyfikacyjnej za pawilonem francuskim. Fontanna ta jest uważana za jeden z najpiękniejszych barokowych elementów wodnych w Europie.

Jak zapewne zauważyliście, aby dobrze poznać Zwinger, potrzeba dobrych kilku godzin. Każdemu, kto jest wytrwałym turystą, spragnionym wiedzy i skarbów historii, polecamy zamek rezydencyjny, który obecnie jest centralnym punktem Państwowych Zbiorów Dzieł Sztuki w Dreźnie.

Residenzschloss

Dawna rezydencja Wettynów to zamek książąt Saksonii, znajdujący się w sąsiedztwie Zwingeru. Zamek został wzniesiony w stylu renesansowym w XV stuleciu, później był kilkukrotnie przebudowywany i powiększany. Do 1918 roku służył książętom elektorom i królom Saksonii jako siedziba rządu. W 1945 roku zamek został zniszczony; po latach udało się go odbudować. Dziś turyści mogą oglądać w nim światowej sławy skarbiec Zielone Sklepienie (niem. Grünes Gewölbe) i Komnatę Turecką (niem. Türckische Cammer), która jest częścią drezdeńskiej zbrojowni, a skrywa niezwykłą kolekcję dzieł sztuki z Imperium Osmańskiego. W zamku można obejrzeć również Gabinet Numizmatyczny czy Gabinet Miedziorytów.

Jeśli zmęczą was zamknięte mury i muzea, powinniście pospacerować malowniczymi uliczkami Starego Miasta. Warto zacząć od Augustusstrasse, wąskiej i długiej, która może przypominać hol. Na niej znajduje się Fürstenzug – Poczet Książęcy. Jest to długi na 102 metry, największy na świecie porcelanowy obraz, przedstawiający poczet władców Saksonii od 1123 do 1904 roku. Początkowo było to dzieło wykonane przy użyciu techniki sgraffito. W latach 1904-1907 przeniesiono go na 25 000 porcelanowych kafli pochodzących z fabryki porcelany w Miśni (Meissen). Obraz przedstawia 94 osoby, z których 35 stanowią margrabiowie, hrabiowie, książęta i królowie Saksonii. Co ciekawe, w czasie alianckiego bombardowania nie uległ większemu zniszczeniu.

Fot. Manne 1409, Pixabay,
Fürstenzug

Wzdłuż Łaby

Pozostałe ulice i place są przekładańcami architektonicznymi, które przypominają, jaką drogę odbudowy przeszło Drezno. Bez problemu znajdziemy klimatyczne knajpki, gdzie odpoczniemy od wrażeń turystycznych i historycznych. Atrakcyjny jest spacer wzdłuż wybrzeża Łaby w kierunku Brühlschen Garten, gdzie w upalne dni można na chwilę skryć się w cieniu drzew. Smutną ciekawostką jest fakt, że bulwar wzdłuż rzeki został odbudowany z materiałów uzyskanych z gruzów kościoła Frauenkirche, który był jednym z najważniejszych symboli przedwojennego Drezna. Majestatyczny budynek, który będziemy mijać po prawej stronie, kierując się na wschód, to gmach Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych.

Drezno Fot. J.Jatczak

Nieco dalej znajduje się Albertinum, które powstało w XVI wieku i przez następne stulecia było arsenałem. W XIX wieku budynek przekształcono w muzeum, w którym mieściła się kolekcja rzeźb. Wówczas budowla nabrała neorenesansowego charakteru i muzeum otrzymało nazwę Albetinum – na cześć ówczesnego monarchy, króla Saksonii Alberta. Muzeum nie najgorzej przetrwało II wojnę światową, jednak zbiory zostały rozkradzione przez Armię Czerwoną. Eksponaty powróciły dopiero w latach 50. XX wieku. Dziś muzeum kusi zbiorami impresjonistów, postimpresjonistów, jak również sztuką nowoczesną. Galeria Nowych Mistrzów jest jednym z najważniejszych zbiorów niemieckiej sztuki współczesnej. W Albertinum znajdują się także wspaniałe rzeźby.

Neumarkt

Wielbiciele miejskiego zgiełku, którzy nie chcą zanadto oddalać się od kluczowych punktów Drezna, muszą odwiedzić Neumarkt. Tam gdzie Augustusstrasse łączy się z Neumarkt, znajduje się Muzeum Transportu (Verkehrsmuseum), które zajmuje się wszystkimi aspektami mobilności ludzi: od przeszłości, przez teraźniejszość, aż po śmiałe spoglądanie w przyszłość. Tutaj poznacie odpowiedzi na wszystkie nurtujące was pytania dotyczące komunikacji i tego, jak wpływała ona na społeczeństwo. Historię transportu przedstawiono w ciekawy, interaktywny sposób.

W pobliżu znajduje się kościół Marii Panny (Frauenkirche). Jego budowę rozpoczęto w 1726 roku, a konsekrowany został zaledwie siedem lat później. Kościół należał do najbardziej znaczących protestanckich budowli sakralnych niemieckiego baroku. Nie tylko Florencja może poszczycić się imponującą kopułą kościoła. Drezdeński Frauenkirche charakteryzuje się równie imponującym kopułowym sklepieniem, które nazwano „kamiennym dzwonem”. Konstrukcja, ukończona w 1738 r., składa się z dwóch „warstw”, które tworzą wewnętrzną i zewnętrzną kopułę. Całość ważyła 12 tysięcy ton i wspierała się na ośmiu filarach nośnych. Budynek, podobnie jak większość zabudowy miasta, nie wytrzymał wojennej zawieruchy. Czterdzieści pięć lat później, krótko po upadku „żelaznej kurtyny”, mieszkańcy Drezna podjęli inicjatywę mającą na celu rekonstrukcję najbardziej charakterystycznego elementu panoramy miasta. W październiku 2005 r. kościół został ponownie konsekrowany, udostępniony dla wiernych i turystów.

Wielbiciele Drezna podkreślają, że kościół z pomnika wojny (przez wiele lat był usypiskiem gruzu) przeistoczył się w symbol pojednania. Podczas rekonstrukcji wykorzystano pochodzące z 1720 r. oryginalne plany Georga Bähra – głównego architekta kościoła. Ciekawostką jest fakt, że większość z ocalonych 43 procent oryginalnego budulca znalazła się w konstrukcji nowego kościoła – ostatecznie elementy pochodzące z ruiny stanowią około 34% nowej konstrukcji.

Spacerując po Starym Mieście, nie da się nie zauważyć jeszcze jednej dominującej budowli: katedry Świętej Trójcy (Hofkirche). To jeden z najcenniejszych zabytków Drezna, który został ufundowany przez Fryderyka Augusta II (króla Polski Augusta III Sasa). Oglądając kościół z zewnątrz, nie można nasycić wzroku bogatymi detalami architektonicznymi. Do tego dochodzi jeszcze zespół 78 figur świętych oraz cztery figury przedstawiające alegorie Wiary, Nadziei, Miłości i Sprawiedliwości, umieszczone na balustradach wieńczących nawy i obejście.

Wewnątrz architektura kościoła jest znacznie bardziej stonowana. Dominującym elementem jest ołtarz z białego marmuru, wzbogacony brązową ornamentyką. Warto zwrócić uwagę na rokokową ambonę. W podziemiach kościoła znajdują się krypty, w których spoczywają członkowie dynastii Wettynów, królów Saksonii i Polski. W czasie alianckiego bombardowania w 1945 roku również ten kościół uległ zniszczeniu, a jego odbudowa trwała 20 lat.

Nowe Miasto

Stare Miasto może pochwalić się niezliczoną ilością budynków związanych z dworem królewskim. Teraz proponujemy powolny spacer do teraźniejszości. Spacerując mostem Augusta (niem. Augustusbrücke), który kiedyś był najstarszym mostem Drezna, dostaniemy się do Nowego Miasta, do XVI wieku stanowiącego samodzielną część stolicy Saksonii.

W tej części miasta atmosfera jest znacznie luźniejsza. Jak tylko miniemy Złotego Jeźdźca (rzeźbę Augusta II Mocnego), można ulec wrażeniu, że historię i powagę muzeów zostawiło się po drugiej stronie Łaby. Im dalej będziemy szli ulicami Nowego Miasta na północ, tym łatwiej natkniemy się na puby, knajpki czy kluby. Neustadt przeszło niesamowitą ewolucję – z drugorzędnej dzielnicy zamieszkanej przez punków i skromnych artystów do nowoczesnej, pełnej energii części miasta. Jak starówka zalana jest turystami, tak tutaj znajdziemy wesołe rodziny z rozbrykanymi dziećmi. Widać, że ta część Drezna ma własny, ludzki krwiobieg: otwarte place zabaw, wiele pchlich targów czy kawiarenki na ulicach zachęcają do dłuższego pobytu. To dzielnica sztuki i kreatywności, więc trudno nie trafić do Pasażu Artystycznych Dziedzińców (Kunsthofpassage) między ulicami Görlitzer Strasse 23/25 i Alaunstrasse 70. Kolorowe budynki z nowoczesnymi instalacjami polubią nie tylko artystyczne dusze. Bezcelowe spacery to najlepszy sposób na zwiedzanie Neustadt.

Jeśli jednak nadal odczuwacie potrzebę odwiedzania muzeów, można wstąpić do Muzeum Kraszewskiego, które jest miejscem dialogu między Niemcami a Polakami. Józef Ignacy Kraszewski opuścił Polskę po powstaniu styczniowym i 3 lutego 1863 roku przyjechał do Drezna. Do 1873 roku mieszkał w willi stanowiącej obecnie siedzibę muzeum. W dawnym domu Kraszewskiego można oglądać stałą wystawę poświęconą jego życiu i twórczości. Muzeum oferuje również wystawy czasowe związane z kulturą i historią obu krajów. Od 2009 r. Muzeum Kraszewskiego organizuje Dni Kultury Polskiej w Dreźnie.

Ciekawą osobliwością Drezna jest Yenidze. Budynek, który przypomina meczet, został wzniesiony w 1907 r. i nie był miejscem kultu, lecz fabryką tytoniu. Yenidze został zbudowany w stylu mauretańsko-secesyjnym. Był to pierwszy w Niemczech budynek o wzmocnionej żelbetowej konstrukcji szkieletowej. Obecnie pod kopułą gmachu znajdują się restauracja oraz teatr bajek dla dzieci i dorosłych, często o charakterze orientalnym.

Weekendowy wyjazd do Drezna może okazać się za krótki, dlatego warto tu wracać, aby odkrywać coraz to nowe zaułki i patrzeć, jak miasto systematycznie podnosi się z coraz mniej odczuwalnego powojennego upadku.

August II, zwany Mocnym, pochodził z dynastii Wettinów. Urodził się 12 maja 1670 roku w Dreźnie. Swój przydomek zyskał dzięki nieprzeciętnej sile fizycznej – ponoć bez trudu zginał w dłoniach żelazne końskie podkowy. W Saksonii przeprowadził liczne reformy polityczne i gospodarcze. W 1697 roku został elekcyjnym królem Polski. W 1700 r. jako elektor saski przystąpił do wojny północnej (przeciw Szwecji), która trwała 21 lat; z czasem wciągnął w nią Polskę. Po klęsce wojsk saskich i wkroczeniu Szwedów do Saksonii w 1706 roku August II abdykował. W 1709 r. powrócił na tron polski, po zwycięstwie Rosji pod Połtawą i dzięki pomocy cara Piotra I. Poparła go również szlachta skupiona w konfederacji sandomierskiej. Okres jego panowania był czasem stagnacji dla Polski, natomiast Saksonia w tym okresie rozkwitała. August II zmarł 1 lutego 1733 roku w Warszawie.

August III Sas urodzony 17 października 1696 roku w Dreźnie. Tron saski objął po śmierci ojca w 1733 roku. Koronowany na króla Polski w styczniu 1734 r., jednak jeszcze przez dwa lata trwała walka o uznanie jego panowania przez polską szlachtę. August III Sas nie dbał o siły zbrojne Rzeczypospolitej, bardziej wykorzystując je do toczonych przez siebie wojen z Prusami. Więcej uwagi poświęcał własnemu wystawnemu życiu i powiększaniu bogactwa drezdeńskiego dworu. Był wielkim znawcą i mecenasem sztuki (zwłaszcza malarstwa).

Fot. 1 blue-hour-2641791