Mozolna wspinaczka, ostrożne stawianie kroków, łapanie kolejnych punktów, centymetr po centymetrze, przeszkoda po przeszkodzie. Z takim wyobrażeniem wspinaczka sportowa w wykonaniu zawodowców ma niewiele wspólnego. W konkurencji na czas najlepsi pokonują 15-metrową ścianę w kilka sekund.
Niektórzy z nas, słysząc o wspinaczce, zobaczą śnieg i lód Alp i Himalajów oraz garstkę osób w rakach i z czekanami, które próbują zdobyć strome i niebezpieczne szczyty. Innym może się także ona skojarzyć z popularnymi skałkami Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
Aby wspinać się po pionowych ścianach i doświadczyć przygody, nie musimy jednak wyjeżdżać w odległe rejony Polski i świata. Odpowiednio przygotowane hale powstają w centrach miast, a sama wspinaczka stała się niezwykle popularnym sportem, nie tylko amatorskim, ale i wyczynowym. Dowód? Na Igrzyskach w Tokio w 2020 roku po raz pierwszy pojawi się w programie olimpijskim. We Wrocławiu podczas The World Games 2017 ściana do wspinaczki stanie na Placu Nowy Targ.
Wspinaczka sportowa – konkurencje
W ramach wspinaczki sportowej wyróżnia się trzy odrębne konkurencje: na czas, prowadzenie oraz bouldering. Każda wymaga od sportowców innych umiejętności. Na tym urozmaiceniu korzystają kibice, którzy stają się widzami pełnego emocji widowiska.
W konkurencji na czas zawodnicy muszą pokonać 15-metrową ścianę. Obaj startują jednocześnie, po ścianie jednak raczej wbiegają niż się po niej wspinają. Liczy się tylko szybkość. Zawodnik nie ma też chwili, by spojrzeć w bok, jak radzi sobie rywal. To mgnienie oka, które może kosztować porażką – o zwycięstwie decydują często setne sekundy.
Organizatorzy wspinaczki sportowej dążą do tego, aby ścianki do tej konkurencji były takie same niezależnie od miejsca rozgrywania zawodów. Dzięki temu można porównywać najlepsze czasy i notować kolejne rekordy świata.
W drugiej konkurencji – prowadzeniu – większe znaczenie ma wytrzymałość. Sportowcy muszą rozłożyć siły na około 6-7 minut. Zwycięzcą zostaje ten zawodnik, któremu uda się w tym w czasie wejść jak najwyżej.
Trzecią odmianą wspinaczki sportowej jest bouldering. Sportowcy wspinają się po mniejszych, kilkumetrowych blokach imitujących skały (boulder po angielsku oznacza głaz). Zawodnicy mają do wykonania tylko kilka, za to bardzo trudnych technicznie ruchów. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych konkurencji nie mogą jednak liczyć na asekurację liną. Jedynym zabezpieczeniem w razie upadku jest materac lub asystujący partner (tzw. spoter).
Trzy w jednym, czyli olimpijski debiut
Międzynarodowa Federacja Wspinaczki Sportowej szacuje, że w organizowanych przez nią zawodach biorą udział uczestnicy z ponad 140 krajów. Wszystko wskazuje na to, że we Wrocławiu po raz ostatni zobaczymy wspinaczkę sportową jako dyscyplinę World Games. W sierpniu 2016 roku MKOl włączył ją jako jeden z pięciu nowych sportów do programu Igrzysk Olimpijskich w Tokio w 2020 roku.
Z punktu widzenia sportowców przygotowania do zawodów będą inne niż dotychczas. Zazwyczaj starają się specjalizować w jednej z trzech konkurencji, które jednak na igrzyskach w Tokio zostaną połączone. O olimpijskie podium będą rywalizować w osobnych zawodach zarówno mężczyźni jak i kobiety. Na liście startowej pojawi się 20 zawodników oraz 20 zawodniczek.
,,Usain Bolt” jest Polakiem?
Podczas World Games, a następnie Igrzysk Olimpijskich medale będą także w zasięgu Polacy. Trudno wychodzić z innego założenia, skoro w 2015 roku nasza reprezentacja zajęła drugie miejsce w rankingu Pucharu Świata, a w 2016 roku nasz kraj doczekał się pierwszego w historii Mistrza Świata we wspinaczce sportowej.
Marcin Dzieński, bo o nim mowa, wspiął się na szczyt w 5,83 sekundy! Popis nie umknął uwadze oficjalnego profilu Igrzysk Olimpijskich, którzy porównał Polaka do Usaina Bolta. Wideo przedstawiające wyczyn Polaka wyświetliło na Facebooku 5,7 miliona osób. Nie był to jednorazowy popis. W zeszłym roku Dzieński na Akademickich Mistrzostwach Świata w Szanghaju zdobył medale indywidualnie i z drużyną. Chiny okazały się dla niego szczęśliwe – tutaj przyjechał niegdyś na pierwsze zawody Pucharu Świata i w tym celu … pożyczył od koleżanki około 3,5 tys. złotych. Ryzyko się opłaciło.
Trzeba dodać, że polska reprezentacja ma ogromne szanse na medale także w rywalizacji kobiet. Jedną z faworytek będzie Edyta Ropek, która w Pucharze Świata startuje od 2000 roku. Od tego momentu nieprzerwanie należy do dziesiątki najlepszych zawodniczek we wspinaczce na czas. Po drodze zdobyła m.in. dwa mistrzostwa Europy. Co ciekawe, oboje wspomniani zawodnicy pochodzą z Tarnowa.
Gdzie można uprawiać wspinaczkę we Wrocławiu?
Sport wyczynowy to oczywiście tylko jedno z wielu imion wspinaczki. Wiele osób traktuje ją wyłącznie amatorsko, jako formę rekreacji lub turystyki. Możliwość wyboru tras dostosowanych do naszych umiejętności i predyspozycji zdrowotnych sprawia, że tę aktywność mogą podejmować osoby w każdym wieku, również dzieci od 5-7 lat.
W centrum wspinaczkowym bezpieczeństwo amatorom zapewniają kaski, uprzęże oraz operatorzy ścian, którzy przeprowadzają wcześniej rozgrzewkę i niezbędne kilkuminutowe szkolenie. Profesjonalny kurs u uprawnionego instruktora można natomiast ukończyć w trzy dni.
Wspinaczka sportowa na skróty
Aktualne przepisy wszystkich trzech konkurencji
Sukcesy Polaków drużynowo: 2. miejsce w rankingu Pucharu Świata (2015)
Sukcesy Polaków indywidualnie: Marcin Dzieński – Mistrz Świata (2016), Edyta Ropek – dwukrotna Mistrzyni Europy (2008, 2010), trzykrotna zdobywczyni Pucharu Świata.
Polski Związek Alpinizmu: http://pza.org.pl/
Międzynarodowa Federacja Wspinaczki Sportowej: https://www.ifsc-climbing.org/
Gdzie zobaczymy wspinaczkę sportową podczas The World Games 2017 we Wrocławiu?
Plac Nowy Targ we Wrocławiu.





