We wtorek na deskach Wrocławskiego Teatru Współczesnego po raz pierwszy będzie można zobaczyć spektakl „Widzę nic” w reżyserii Filipa Zawady. To opowieść o homoseksualnej niewidomej kobiecie. Jak zapowiadają autorzy, jej postać ma być uniwersalnym znakiem wykluczenia.
– Forma monologu prowokuje do monodramu i stand-upu, ale chcąc opowiedzieć o zbiorowości, postanowiłem rozdzielić ten głos na osiem aktorek i niemą matkę. Miało to uczynić tę historię bardziej uniwersalną. W przełożeniu dramatu Filipa na scenę najbardziej interesowało mnie pozbycie się rodzajowości i nadanie sztuce dużej, zbiorowej formy. Dla aktora dramatycznego, przyzwyczajonego do określonego rodzaju teatru, może się to okazać wyzwaniem i w moim przypadku też tak było. Możecie się spodziewać przejmującej historii, która mimo całej swojej dramatyczności jest w dzisiejszych czasach bardzo pokrzepiająca, a przede wszystkim – spektaklu o miłości – zapowiada Paweł Palcat, reżyser spektaklu.
Na deskach teatru zobaczymy aktorki WTW (Anna Błaut, Elżbieta Golińska, Dominika Probachta, Jolanta Solarz-Szwed) oraz legnickiego Teatru Modrzejewskiej (Katarzyna Dworak-Wolak, Aleksandra Listwan, Magdalena Skiba, Małgorzata Urbańska). Gościnnie na scenie pojawi się też Małgorzata Madi Rostkowska – tłumaczka języka migowego.
Prapremiera „Widzę nic” na Dużej Scenie WTW już we wtorek, 15 marca o godz. 19:15. Kolejne wystawienia spektaklu zaplanowano na środę i czwartek.
zdjęcie główne: fot. Filip Wierzbicki/WTW

