W 11. kolejce Ekstraligi piłkarki AZS-u Wrocław przerwały pasmo niepowodzeń i odniosły najwyższe zwycięstwo w sezonie. Po dwutygodniowej przerwie wróciły na boisko z impetem i przywiozły z Gdańska cenne 3 punkty, rozgramiając rywalki aż 8:0!
Jest powód do świętowania. Piłkarki AZS-u Wrocław odniosły najwyższe zwycięstwo w sezonie!
Dwa tygodnie – tyle czasu miały piłkarki AZS-u, aby przygotować się do kolejnego meczu w rozgrywkach. W Ekstralidze, w gronie 12 najlepszych drużyn kobiecych w kraju, wrocławianki wygrały ostatni raz ponad miesiąc temu – 24 września. Jak się okazało, dłuższa przerwa w rozgrywkach pozwoliła naszym zawodniczkom odpocząć, złapać oddech i wrócić na ligowe boiska w imponującym stylu.
Do przerwy 0:2
29 października podopieczne Radosława Belli rozegrały mecz w Gdańsku z tamtejszym Sztormem. Szkoleniowiec dokonał zmian w zespole. Tego dnia na boisku w pierwszym składzie pojawiła się między innymi Paulina Bączek, która do tej pory występowała w drugiej drużynie AZS-u w I lidze. Choć na cudzym boisku gra się znacznie trudniej, to wrocławianki dyktowały warunki. Już w 19 minucie Dominika Grabowska otworzyła worek z bramkami i wyprowadziła swoją drużynę na prowadzenie. W 32 minucie ta sama zawodniczka podwyższyła wynik do 0:2 i z takim oto „skromnym” wynikiem wrocławianki zakończyły pierwszą połowę. Skromnym, bo to był dopiero początek festiwalu goli, którzy urządziły piłkarki AZS-u w drugiej połowie.
Gramy od zwycięstwa do zwycięstwa!
Po przerwie piłkarki z Wrocławia nie pozostawiły nawet suchej nitki na gospodyniach. 3 minuty po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę Sylwia Matysik świętowała zdobycie gola. Do końca meczu wciąż pozostawało jeszcze dużo czasu i w tym okresie wrocławianki popisały się kapitalną skutecznością. Rywalkom wbiły jeszcze pięć goli, a na listę strzelców wpisały się: Grabowska (53’), Cichosz (58’), Koziarska (65’; 93’) i Falborska (69’). Końcowy rezultat 8:0 dla wrocławianek to ich najwyższe zwycięstwo w tym sezonie.
– Sztorm grał otwartą piłkę, im też zależało na punktach. Z każdą następną bramką czułyśmy się swobodniej, pewniej… napędzało nas to do kolejnych zdobyczy. Gdzieś w podświadomości pojawiała się myśl: „jak nie teraz, to kiedy?”. Byłyśmy skoncentrowane do końca i efektem jest tak wysoki wynik oraz zero z tyłu – powiedziała po meczu Monika Koziarska – kapitan zespołu AZS Wrocław.
– Nasz cel był jeden – wygrać mecz i wrócić z trzema punktami. Po remisie z Białą Podlaską czułyśmy niedosyt. Wygrana była w zasięgu ręki… Jechałyśmy do Gdańska wierząc, że to jest nasz czas. Wiedziałyśmy, że musimy wyjść na boisko i dać z siebie 120%. Tak też się stało. W końcu mamy zasłużony komplet punktów! Wracamy na właściwe tory! Wierzymy, że zły czas minął. Teraz gramy od zwycięstwa do zwycięstwa! – podsumowała Patrycja Falborska, defensorka AZS-u Wrocław.
Trzy punkty pozwoliły AZS-owi awansować na siódme miejsce w tabeli. Po przełamaniu i pierwszym zwycięstwie na wyjeździe w tym sezonie życzymy piłkarkom, aby poszły za ciosem i kontynuowały rozpoczętą passę. Już w sobotę 5 listopada czeka je bowiem kolejny mecz na wyjeździe, tym razem z GOSiR-em Piaseczno.
Sztorm Gdańsk – AZS Wrocław 0:8 (0:2)
Bramki: Grabowska (19′ 32′ 53′), Matysik (48′), Cichosz (58′), Koziarska (65′ 90+3′), Falborska (69′)
AZS Wrocław: Bocian – Turkiewicz, Ostrowska, Grec, Olszewska (82′ Korda) – Matysik (70′ Kwapisz), Falborska – Grabowska (72′ Czudecka), Koziarska, Bączek (63′ Iwaśko) – Cichosz (72′ Sztuka)


