Pierwsza kocia kawiarnia powstała w 1998 roku na Tajwanie. Obecnie istnieją już na całym świecie. Teraz swoje podwoje otworzyła Kot Cafe na wrocławskim Nadodrzu.

– Pomysł na założenie kociej kawiarni pojawił się w mojej głowie około 5 lat temu, gdy odwiedziłam takie miejsce w Budapeszcie. Wtedy jeszcze nie było czegoś takiego w Polsce – mówi Agnieszka Gurgul, założycielka i pomysłodawczyni Kot Cafe. – Jednak to, co nas wyróżnia na tle innych kocich kawiarni, to fakt, że u nas koty można także adoptować. Zwierzęta znajdujące się w Kot Cafe pochodzą z wrocławskiej fundacji „Koci Zakątek”, zajmującej się opieką nad bezdomnymi zwierzętami. Celem naszej współpracy z fundacją jest zwiększenie zainteresowania adopcjami kotów.

Nie przyjdziesz z własnym – możesz adoptować

Każdy „kawiarniany” kot ma swoją historię. Niektóre wychowywały się na wolności, żyły np. na ogródkach działkowych. Inne zostały porzucone przez właścicieli. Wszystkie zostały dostosowane do przebywania z ludźmi. W kawiarni jest około 5 kotów. Jeżeli któryś z nich zostanie zaadoptowany, to na jego miejsce pojawi się nowy pupil z fundacji.

Oczywiście wszystkie znajdujące się w kawiarni koty muszą spełnić szereg wymagań, takich jak odpowiednie szczepienia czy sterylizacja, oraz muszą przejść okres kwarantanny. Dlatego przychodzenie z własnym kotem jest zabronione – ze względów bezpieczeństwa i sanitarnych.

Każdy zainteresowany adopcją będzie musiał najpierw spełnić kilka wymagań określonych w dokumentach adopcyjnych przygotowanych przez fundację, by wykazać, że umie zająć się zwierzakiem. Klienci kawiarni mogą również bawić się z kotami czy głaskać je. Goście są jednak zobowiązani do przestrzegania regulaminu. Zabronione jest karmienie zwierząt, ze względu na ich ścisłą dietę. Niedozwolone jest również budzenie śpiącego kota i branie go na ręce wbrew jego woli.
– Mieliśmy okazję odwiedzić kilka kocich kawiarni i często byliśmy zaniepokojeni głównie zachowaniem dzieci wobec zwierząt. Nie chcemy jednak zamykać się na małych miłośników zwierząt, dlatego małe dzieci mogą przebywać w kawiarni pod opieką rodziców w wyznaczony dzień tygodnia – niedzielę. Wtedy w kawiarni jest zapewniona dodatkowa opieka animatora. Zamierzamy też, razem z fundacją „Koci Zakątek”, organizować zajęcia i warsztaty dla dzieci, podczas których chcemy pokazać najmłodszym, jak odpowiedzialnie opiekować się zwierzętami – mówi Agnieszka Gurgul.

To, co koty lubią najbardziej

Cała kawiarnia jest w pełni dostosowana dla pupili lokalu. Koty, które nie mają ochoty na kontakt z człowiekiem, mogą się schować w osobnym pomieszczeniu przeznaczonym tylko dla nich. Znajdują się tam legowiska, drapaki, miski z karmą oraz kuwety. Tam również koty przebywają po zamknięciu kawiarni. Ważne, żeby zwierzęta czuły się komfortowo. W sali głównej są również miejsca wypoczynkowe dla kotów, zabawki czy domki z kartonów. Zaprojektowano też specjalną część do wspinania, czyli to, co koty lubią najbardziej.

– Część mebli dostaliśmy od jednych z najbardziej znanych polskich projektantów kocich mebli – firmy MyKotty, która urządzała kocią kawiarnię w Nowym Jorku. Wnętrze kawiarni zostało zaprojektowane przez architektkę i miłośniczkę kotów, Olę z ALE.Design. Na ścianach znajdują się rysunki wykonane przez artystkę i miłośniczkę kotów, panią Beatę z Rem Experience. Cały czas staramy się rozwijać kocią część kawiarni, obserwując, czego potrzebują nasze koty, i tworzyć dla nich nowe atrakcje – mówi właścicielka Kot Cafe.
Miejsce jest w pełni przyjazne nie tylko dla kotów, lecz również dla ludzi. Goście mogą liczyć na takie pyszności, jak m.in. catspresso czy catte latte.

Rezerwacje dwa dni do przodu

– Lokal cieszy się dużym zainteresowaniem, sala cały czas jest pełna. Dochodzi do tego, że mamy rezerwacje nawet dwa dni do przodu – mówi Agnieszka Gurgul. – Ludzie coraz częściej pytają się o adopcję kotków. Chociaż jeszcze żaden nasz milusiński nie został adoptowany, to pewnie w niedługim czasie któryś z kotów znajdzie nowy dom. Kotki są coraz śmielsze, przymilają się do ludzi, pozwalają brać się na ręce, a nawet wchodzą na kolana – dodaje.
Miłośnicy kotów już zakochali się w tym miejscu. To również ciekawy pomysł na miłe spędzenie czasu z rodziną. Kot Cafe zaprasza na ul. Dubois 25 na wrocławskim Nadodrzu.