Ponad 170 kilometrów, bez przerw, snu i wychodzenia z wody. Taki cel postawił przed sobą Krzysztof Gajewski, który w poniedziałkowy poranek wypłynął na jezioro Mamry i zamierza dopłynąć do jeziora Śniardwy, a potem wrócić tą samą trasą.
O Krzysztofie Gajewskim pisaliśmy latem ubiegłego roku, gdy płynął przed dwie doby bez przerwy, dzięki czemu ustanowił dwa nowe rekordy: Guinnessa i Europy. Pokonał wówczas wpław 109 kilometrów.
W tym roku wrocławian postawił przed sobą jeszcze ambitniejszy cel. W poniedziałek 16 sierpnia o świcie ruszył wpław po rekord świata w kategorii „The Longest Lake Swim”. Szacowany czas płynięcia to 68-72 godziny. W tym czasie pływak zamierza pokonać 172 km netto, bez przerw, snu i wychodzenia z wody.
– Zasady: jeden pływak, jedne kąpielówki, czepek i okularki. Cały dystans pokonywany bez dotykania dna i jednostek asekurujących przeprawę – czytamy na fanpage’u Krzysztofa Gajewskiego.
Którędy będzie płynął?
Gajewski płynie Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich. Wystartował z jeziora Mamry, następnie siecią jezior i kanałów przepłynie przez Giżycko i Mikołajki do jeziora Śniardwy, nawrót trasy zaplanowano przy moście w Okartowie, a powrót tą samą trasą.
Zdjęcie główne: Krzysztof Gajewski, źródło facebook.com_plywaniebezpiany

