Koniec roku to jak zwykle czas podsumowań. Wydarzeń, inicjatyw i wyrazistych postaci na wrocławskim podwórku w 2018 roku było naprawdę dużo – ranking ma więc charakter bardzo subiektywny.

Największy sukces – Wrocław z tytułem „Best Europe Destination”

Stolica Dolnego Śląska została najlepszym europejskim miejscem podróży 2018 roku. W głosowaniu pokonała między innymi Mediolan, Ateny, Paryż czy Amsterdam. Na Wrocław zagłosowały blisko 42 tysiące internautów ze 146 krajów.

– Zwycięstwo w tak prestiżowym konkursie świadczy o tym, że Wrocław już jest wśród najatrakcyjniejszych kierunków turystycznych na mapie Europy – mówił w trakcie odbioru statuetki Rafał Dutkiewicz, wówczas urzędujący prezydent miasta. – Szczęśliwie żyjemy w czasach – i oby tak pozostało – gdy podróżowanie jest łatwe, a Europa otwarta i dostępna.

Nagroda utworzona przez brukselską organizację wiąże się z rozgłosem w mediach na całym świecie. O zwycięskim Wrocławiu pisała między innymi włoska „Repubblica” czy brytyjski „The Telegraph”.

Największe rozczarowanie – plac budowy przy ul. Hubskiej

Wciąż trwa remont ulicy Hubskiej i nawierzchni pod wiaduktem kolejowym na Pułaskiego. Hiszpańska firma Balzola pracuje nad odcinkami od jesieni 2017 roku. Początkowo przewidywano, że budowa zostanie ukończona w październiku tego roku. Okazało się jednak, że wykonawca zgłosił miastu problemy z podwykonawcami. W trakcie budowy odkryto również niezidentyfikowane wcześniej elementy podziemnej infrastruktury.

Według kolejnych zapowiedzi ruch uliczny pod wiaduktem wróci pod koniec roku, choć wciąż nie jest to pewny termin. Na oddanie Pułaskiego i Hubskiej czekają mieszkańcy południowych dzielnic Wrocławia. W ostatnich miesiącach na Gaj i Tarnogaj nie dojeżdżały tramwaje, a w okolicach Dworca Głównego tworzyły się kilkusetmetrowe korki. Oprócz nowej nawierzchni, na Hubskiej powstaje również torowisko. Będzie kursować tam linia dojeżdżająca do pętli Tarnogaj.

Kandydatem do miana największego rozczarowania roku jest również fiasko przetargów na budowę linii tramwajowej na Nowy Dwór. Magistrat unieważnił 13 z 22 części przetargów. W przypadku dziewięciu z nich nie znaleźli się chętni wykonawcy. W przypadku czterech pozostałych zadań firmy żądały zbyt wysokich stawek. Trasa ma zostać wykonana do 2021 roku, mniej więcej z rocznym opóźnieniem.

Najodważniejszy projekt – tramwaj do Wysokiej

Początkowo powstał pomysł, by zbudować nowe torowisko na Ołtaszyn. Wiecznie zakorkowana ulica Zwycięska miałaby zostać dzięki temu znacznie odciążona. Okazuje się jednak, że projekt planowanej trasy może ulec wydłużeniu. Wszystko za sprawą listu intencyjnego podpisanego przez Gminę Wrocław i Kobierzyce. Dokument przewiduje, że do 2022 roku tramwaje dojadą aż do wsi Wysoka. Byłaby to pierwsza „pozamiejska” trasa tramwajowa we Wrocławiu. Komunikacja miałyby dojeżdżać do pętli znajdującej się na tyłach Toru Wyścigów Konnych na Partynicach.

Największe kontrowersje – Narodowy Marsz Niepodległości

Marsz był zapowiadany na kilka tygodni przed terminem święta. Miały wziąć w nim udział środowiska narodowe, a organizacją zajmować się między innymi Piotr Rybak, który w 2015 roku spalił w Rynku kukłę Żyda. Bazując między innymi na opinii policji, prezydent Rafał Dutkiewicz wydał zakaz organizacji marszu. Narodowcy odwołali się jednak od decyzji, a Sąd Okręgowy uchylił zakaz prezydenta. Magistrat odwoływał się jeszcze co prawda do Sądu Apelacyjnego, ale ten pismo oddalił.

Wobec tego Narodowy Marsz Niepodległości przeszedł ostatecznie ulicami Wrocławia. W trakcie wydarzenia Rafał Dutkiewicz polecił jednak, by rozwiązać marsz – kluczowe miały być bowiem kwestie bezpieczeństwa. W trakcie pochodu trzy osoby zostały niegroźnie ranne – policjant oraz dwóch kontrmanifestantów. Marsz wywołał wśród wrocławian skrajne emocje.

 Największa niewiadoma – Wschodnia Obwodnica Wrocławia

Część trasy powstała już przed kilkoma laty – łączy okolice Wojnowa i Łanów z Radwanicami, Iwinami i Jagodnem. Wkrótce mają natomiast ruszyć prace na odcinku Łany –Długołęka. Wciąż nie wiadomo jednak, co z fragmentem trasy do Bielan Wrocławskich. Mieszkańcy wsi Wysoka protestują, ponieważ droga ma przebiegać w pobliżu ich domów. Jak na razie nie zdecydowano jednak, którędy dokładnie będzie przebiegała trasa. Wiemy natomiast, że w grudniu ma zapaść decyzja Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

 Najciekawszy projekt – Cafe Równik

Kawiarnia znajdująca się przy ul. Jedności Narodowej to wyjątkowa inicjatywa. W Cafe Równik obsługą gości zajmują się podopieczni Stowarzyszenia Twórców i Zwolenników Psychostymulacji. To forma aktywizacji osób niepełnosprawnych – dzięki pracy w charakterze kelnera czy baristy mogą oni pracować, nawiązywać relacje z innymi ludźmi i rozwijać swoje umiejętności. By można było napić się tu aromatycznej kawy, lokal otrzymany od magistratu musiał przejść gruntowny remont. To także zasługa obecnej załogi Cafe Równik.

Najciekawszy wskaźnik ekonomiczny – rekordowo niskie bezrobocie

W kończącym się właśnie roku odnotowano rekordowo niskie bezrobocie w regionie. Według danych Urzędu Statystycznego we Wrocławiu w województwie stopa bezrobocia wynosi 5,1% (stan na wrzesień). W samym Wrocławiu zarejestrowano około 7400 osób bezrobotnych, czyli 1,9% wszystkich mieszkańców. Dla porównania, na koniec 2005 roku stopa procentowa zarejestrowanych bezrobotnych wynosiła około 11%, a w 2011 r. – 6%. Tendencja wciąż jest spadkowa.

 Najbardziej znany wrocławianin – Mateusz Morawiecki

Tuż przed końcem poprzedniego roku został prezesem Rady Ministrów, zastępując Beatę Szydło. Syn Kornela Morawieckiego wychowywał się we Wrocławiu, kończąc IX Liceum Ogólnokształcące i historię na Uniwersytecie Wrocławskim. Jako premier, już po desygnowaniu, miał przed sobą pierwsze poważne wyzwanie – stanął na czele rekonstruowanego rządu. W ciągu roku kilkakrotnie wracał do stolicy Dolnego Śląska – m.in. w związku z katastrofą budowlaną w Mirsku czy aby wspólnie z Mirosławą Stachowiak-Różecką, kandydatką na prezydenta Wrocławia, złożyć w trakcie kampanii wyborczej wieniec pod jednym z pomników.

Największa niespodzianka – przecena „imperium” Leszka Czarneckiego

Biznesmen, od lat związany ze stolicą Dolnego Śląska (studiował na Politechnice Wrocławskiej), jest m.in. właścicielem Getin Noble Banku i Idea Banku. Kursy ich akcji na giełdzie spadają już od kilku lat. W szczytowym momencie, w kwietniu 2014 roku, akcja Getin Banku kosztowała 11 złotych. Przez dwa lata, mniej więcej do maja 2018 roku, jej wartość oscylowała między złotówką a dwoma złotymi. 21 listopada akcja była już warta zaledwie 19 groszy. Podobnie w przypadku Idea Banku, którego akcja potaniała o blisko 22 złote w ciągu ostatniego roku.

Według ekspertów spadek wartości tych akcji na przestrzeni kilku ostatnich lat może wiązać się z inwestowaniem w kredyty frankowe. Ostatnie drastyczne spadki mają związek z aferą w Komisji Nadzoru Finansowego. W czerwcowym rankingu najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost” Leszek Czarnecki znalazł się na 22. miejscu.