Radni osiedla Powstańców Śląskich apelują do urzędników o rzetelną ocenę projektów składanych w ramach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. – Weryfikując wnioski „po łebkach”, miasto zabija ideę WBO – mówią.

Osiedlowi radni zwracają uwagę na jakość weryfikacji projektów w tegorocznej edycji Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.

– Naszym zdaniem, mimo coraz bardziej profesjonalnej kampanii ze strony liderów projektów, miasto zabija ideę budżetu obywatelskiego, weryfikując wnioski bardzo „po łebkach”, mówiąc kolokwialnie – podkreśla Krzysztof Bielański, radny osiedla Powstańców Śląskich.

Urzędnicy nie wiedzą, że plan miejscowy jest już uchwalony?

Jako przykłady radni wskazują kilka projektów z ich osiedla. Jeden z nich dotyczy dawnego kina Lwów.

– Na tyłach kina znajduje się dawny ogród, który jeszcze przed wojną miał fontannę i mieszkańcy spędzali tam wolny czas. Chcieliśmy to odtworzyć. Magistrat odpisał nam, że nie jest to możliwe ze względu na to, że trwają prace nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. A przecież rada miejska przyjęła ten plan już w styczniu – mówi Bielański.

Rzeczywiście, w uzasadnieniu negatywnej weryfikacji projekt nr 130 czytamy, że „dla wskazanego terenu jest obecnie opracowywane MPZP. Ponadto wskazana we wniosku działka nie jest własnością Gminy Wrocław”. A o uchwaleniu miejscowego planu dla dawnego kina Lwów pisaliśmy już ponad pół roku temu.

– A wyniki weryfikacji dotarły do nas na początku czerwca. To jasno pokazuje, że miasto sprawdza projekty pobieżnie – dodaje Krzysztof Bielański.

Zbyt widoczne przejścia obniżają czujność kierowców?

Kolejny odrzucony projekt to „Bezpieczne przejścia dla pieszych” (nr 134). Jego autor, radny Adam Przybyszewski, tłumaczy, że propozycja dotyczyła kilku przejść na terenie osiedla Powstańców Śląskich.

– Chcieliśmy poprawić bezpieczeństwo wszystkich pieszych, a zwłaszcza dzieci i osób starszych, jednocześnie pamiętając o wzmożonym ruchu zarówno rano, jak i wieczorem. Projekt został odrzucony. Z argumentacji miasta wynika, że m.in. przejścia w formie takiej, jak proponowałem, nie mogą zostać zrealizowane, gdyż tak bardzo widoczne przejścia w konkretnych miejscach nie pozwolą skupić się kierowcom na następnych przejściach. To dość dziwne wytłumaczenie – zaznacza Przybyszewski.

Jednocześnie – jak tłumaczy radny – zarzucono temu projektowi, że nie jest zgodny z zapisami obowiązujących we Wrocławiu standardów.

– Uważam, że takie odpowiedzi są niewłaściwe. Nie może być tak, że władze Wrocławia pozwalają swoim pracownikom na ogólnikowe odpowiedzi do projektów z budżetu obywatelskiego, które tworzą ludzie, niekoniecznie będący profesjonalistami i mogący popełniać drobne błędy. W korektach powinno być wypunktowane, co dokładnie trzeba poprawić – uważa Adam Przybyszewski.

Co dokładnie odpowiedzieli urzędnicy, weryfikując ten projekt negatywnie?

– Rozwiązania na przejęciach dla pieszych powinny być jednorodne, stosowane według ustalonych zasad. Wprowadzanie dodatkowych elementów, jak diody led, sygnalizator z migającą sylwetką pieszego (możliwość jego stosowania tego elementu regulują przepisy), elementy odblaskowe itp. zwiększają widoczność danego przejścia, ale jednocześnie obniżają czujność na pozostałych przejściach, które mija dany kierowca na swojej drodze. Dlatego nie powinno się takich rozwiązań wprowadzać jednostkowo – czytamy w uzasadnieniu.

Kompleksowa przebudowa, a nie bieżące remonty

Kolejny odrzucony projekt (nr 128) dotyczy przebudowy ciągów komunikacyjnych i uporządkowania miejsc parkingowych na osiedlu Powstańców Śląskich.

– Na naszym osiedlu chodniki są zastawione samochodami, co znacznie utrudnia życie choćby matkom z wózkami. Ponadto chodniki są w fatalnym stanie, pełne dziur. Chcąc wesprzeć program ruchu pieszego, zgłosiliśmy projekt dotyczący ich przebudowy, m.in. na ulicy Powstańców Śląskich i Sztabowej. Miasto odrzuciło go, tłumacząc, że dotyczy bieżących remontów. Ale my chcieliśmy przeprowadzić kompleksową przebudowę całych ciągów pieszych, żeby ucywilizować ruch pieszy na naszym osiedlu – zaznacza Mateusz Hertman, osiedlowy radny.

Rzeczywiście, argumentacja urzędników jest dość lakoniczna.

– Projekt został zweryfikowany negatywnie, ponieważ nie spełnia zasad WBO. W ramach WBO 2018 nie mogą być realizowane projekty dotyczące bieżących remontów istniejącej infrastruktury, będącej w utrzymaniu Gminy Wrocław. Zgłoszono projekty o podobnym zakresie: 60 i 128 – czytamy w uzasadnieniu.

„Liderzy, nie poddawajcie się”

Jak podkreśla Krzysztof Bielański, liderzy WBO mają jeszcze kilka dni, bo do 8 lipca jest czas na złożenie poprawek.

– My już swoje poprawki złożyliśmy, ale chcemy zaapelować do innych liderów, by się nie poddawali i nie pozwolili miastu zabić budżetu obywatelskiego. Złóżmy te poprawki i pokażmy miastu, że zależy nam na tych projektach. Drugi apel kierujemy do magistratu: prosimy o rzetelną ocenę i weryfikację naszych wniosków – mówi Bielański.