W ubiegłą sobotę na wrocławskich torach można było zobaczyć unikatowy w dzisiejszych czasach widok. Ulicami Wrocławska mknął, tym razem nie niebieski, a czerwony tramwaj, złożony z trzech pojazdów Konstal 105Na. Tego typu składy ostatnio po Wrocławiu kursowały przed powodzią w 1997 roku.
Unikatowy trzywagonowy skład wyruszył na trasę dzięki ostatniemu zakupowi członka Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego.
– W naszym mieście co prawda nadal jeżdżą tramwaje tego typu, ale zostały one poddane licznym modyfikacjom. Te z Częstochowy zachowały w dużej mierze swój oryginalny charakter. A dla pasjonatów znaczenie mają właśnie te szczegóły, które być może umykają przeciętnemu pasażerowi – opowiada Łukasz Kuczewski z KSTM.
Pojazdy wyposażone są chociażby w oryginalny pulpit motorniczego czy gniazda jazdy ukrotnionej oraz oprawy reflektorów. Miłośnik sfinansował zakup pojazdu z własnych pieniędzy.
– To było spełnienie mojego marzenia z dzieciństwa. Zawsze chciałem mieć właśnie tramwaj typu 105Na, który darzyłem szczególnym sentymentem. Najpierw sprowadziłem do Wrocławia dwa wagony, a w tym roku dołączył do nich trzeci – tłumaczy.
Tramwaje typu Konstal 105Na na wrocławskich ulicach można spotkać do dziś, tyle że w zmodernizowanej wersji. Pojazdy tego typu kursują obecnie wyłącznie w składach dwuwagonowych. W przeszłości jednak „stopiątki” można było spotkać we Wrocławiu zarówno we wersji solo (m.in. na liniach 16 i 19), jak i potrójnej. Miłośnicy przypominają, że takie 40-metrowe składy, które mogły zabrać na pokład nawet 400 osób, kursowały jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych na liniach 3, 10 i 12.
Historyczny, potrójny skład w miniony weekend pojawił się na ulicach miasta po raz pierwszy po długiej przerwie, ale nie ostatni.
– Byliśmy świadkami jedynie przejazdu próbnego, ale na wiosnę planujemy zorganizować imprezę otwartą, na którą już teraz serdecznie zapraszamy – zapowiada Krzysztof Kołodziejczyk, prezes KSTM.




