94 godziny, czyli prawie 4 dni, tracą rocznie w korkach osoby poruszające się po Wrocławiu samochodem. Dla jeżdżących po mieście głównie w godzinach szczytu strata ta zwiększa się do 6 dni i 22 godzin w ciągu roku. Producent systemów nawigacyjnych TomTom opublikował właśnie swój coroczny raport dotyczący korków. Wrocław znalazł się w trójce najbardziej zakorkowanych miast w Polsce.

Z raportu TomTom Traffic Index, który jest przygotowywany na podstawie danych pozyskiwanych z systemów nawigacyjnych zamontowanych w samochodach, wynika że najbardziej zakorkowanym miastem w Polsce jest Łódź. Przeciętny kierowca rocznie w korkach spędza tam 103 godziny. Ale to i tak dopiero trzynaste miejsce w rankingu. Światowym liderem tej niechlubnej statystyki jest turecki Stambuł, gdzie przeciętny kierowca w korkach traci 142 godziny rocznie.

Wrocław w TomTom Traffic Index

Stolica Dolnego Śląska w raporcie firmy TomTom zajęła 22 miejsce na świecie i 3 w Polsce. Z analizy dokonanej przez holenderski koncern wynika, że przeciętny kierowca poruszający się po Wrocławiu, na stanie w korkach rocznie traci 94 godziny czyli prawie 4 doby.

To jednak dane uśrednione. Korporacja pokusiła się też o sprawdzenie ile czasu tracą kierowcy, którzy wybierają samochód w godzinach szczytu. W tym przypadku strata czasu rośnie do aż 166 godzin, czyli 6 dni i 22 godzin.

Z zebranych danych wynika też, że poziom zatłoczenia naszego miasta w ciągu ostatniego roku wzrósł o 6%. W badaniu wskazano również, że ubiegłym roku kroki najbardziej dały się we znaki wrocławianom 8 lutego, czyli w dniu, w którym w mieście doszło do ataku zimy.

Statystycznie najgorszym dniem tygodnia na jazdę samochodem po mieście w ubiegłym roku był czwartek (poziom zatłoczenia w godzinach najwyższego szczytu sięgał tego dnia nawet 87%). To ciekawe, bo w poprzednich latach, najbardziej zatłoczonym dniem na wrocławskich ulicach był niezmiennie piątek.

Wzmożony ruch na ulicach Wrocławia notuje się też w dni powszednie między 15:00 a 18:00, a także 7:00 a 9:00.