Średnia prędkość przemieszczania się samochodem po Wrocławiu spadła o 2 km/h – to wniosek płynący z badania przeprowadzonego przez twórców aplikacji Yanosik, którzy sprawdzali jaki wpływ na zachowania na drodze, miała zmiana taryfikatora mandatów, która weszła w życie z początkiem tego roku.
W ramach badania porównano średnie prędkości poruszania się samochodów osobowych ze stycznia bieżącego i ubiegłego roku. We Wrocławiu rok temu średnia prędkość poruszania się po mieście wynosiła 34 km/h, w styczniu tego roku wartość ta spadła do 32 km/h.
– Oczywiście ma na to wpływ infrastruktura miejska, liczba świateł oraz przejść dla pieszych, a także natężenie ruchu. Nasze dane to zbiór średnich prędkości z przedziału czasowego od 6:00 do 22:00, a jak wiemy korki miejskie trwają zwykle w godzinach od 7:00 do 9:00 rano, a także od 15:00 do 17:00 – tłumaczy Julia Langa z Yanosika.
Z badania wynika, z kolei choć średnia prędkość w obszarze niezabudowany spadła o 1 km/h, to w obszarze zabudowanym wzrosła o 2 km/h. Coraz szybciej jeździmy po autostradach (wzrost ze 110 km/h do 112 km/h) i drogach ekspresowych (wzrost ze 105 km/h do 108 km/h).
Zmianie uległ jednak udział procentowy udział przekroczeń prędkości. W styczniu 2021 aplikacja zarejestrowała 74% udział kierowców stosujących się do przepisów w terenie zabudowanym i 69% udział w terenie niezabudowanym. W tym roku odsetek stosujących się do ograniczeń prędkości wzrósł odpowiednio do 77% i 70%. Widoczny jest też spadek przypadków przekroczeń prędkości powyżej 30 km/h.
– Nie da się nie zauważyć, że nowy taryfikator mandatów znacznie zmienił zachowania kierowców na polskich drogach. W obawie przed otrzymaniem wysokiej kary, jeżdżą znacznie wolniej i stosują się do przepisów drogowych. Potwierdza to wzrost prawidłowej prędkości jazdy wśród kierowców, a także spadek udziału przekroczeń prędkości powyżej 10 km/h – podsumowują autorzy badania.



