Każdej wiosny do zbiorników wodnych migrują miliony płazów. Podczas tych wędrówek narażone są na wiele niebezpieczeństw, z których największym są… samochody. Z lektury artykułu będzie można dowiedzieć się, dlaczego samce ropuch podróżują na grzbiecie samic i jak pomóc płazom dotrzeć bezpiecznie do miejsc rozrodu. 

Nie taka ropucha paskudna, za jaką ją uważają 

Ropucha. Pierwsze skojarzenie z tym słowem dla większości ludzi jest skojarzeniem zazwyczaj negatywnym, zwierzęta te bowiem kojarzą się z czymś nieciekawym, brzydkim, obrzydliwym, co zresztą opisuje w swojej książce „Zwierzyniec” profesor Bralczyk, językoznawca. Słowo „ropucha” kojarzone jest bowiem z takimi słowami jak: chropowaty, parchawy, parszywy, a skojarzenia te są wyjątkowo dla tych zwierząt krzywdzące. Ropuchy to płazy zupełnie niegroźne i pożyteczne, o ciekawym trybie życia i zachowaniach, jak wszystkie płazy w Polsce objęte są ochroną.

Jednym z najbardziej pospolitych płazów w Polsce jest ropucha szara, zwierzę krępe, o ubarwieniu brunatnym lub szarawym, faktycznie chropowate w dotyku ze względu na ciało pokryte licznymi brodawkami.

Ropucha szara (Bufo bufo)

Oczy mają zwykle czerwonawą lub złotawą tęczówkę, a źrenice są poziome. Za oczami ropuch szarych znajdują się skupiska gruczołów jadowych (tak zwane parotydy), które podrażnione wydzielają pieniącą się, drażniącą substancję, służącą do ochrony przed drapieżnikami. Dodatkową taktyką obronną ropuch szarych jest unoszenie się na wszystkich kończynach i nadymanie całego ciała, a zatem powiększenie swoich rozmiarów do takiego poziomu, żeby drapieżnik (zwykle zaskroniec) nie był w stanie ropuchy połknąć. W przeciwieństwie do żab, których długie nogi pozwalają na dalekie skoki, ropuchy mają tylne kończyny krótsze i przystosowane raczej do kroczenia – jeżeli nawet zdarza im się skakać, to są to raczej krótkie skoki niż długie susy.

U ropuch występuje dymorfizm płciowy, co oznacza, że samce i samice ropuch różnią się od siebie. Samce są na ogół mniejsze i smuklejsze, w okresie wiosennym posiadają na przednich kończynach czarne, zgrubiałe modzele godowe, służące do chwytania samic w tzw. amplexus (uchwyt godowy). 

Dzięki modzelom godowym na przednich kończynach, samiec może pewniej trzymać samicę

Ropuchy jako sprzymierzeńcy człowieka

Już XIX-wieczne przysłowie mówiło: „Szanuj ropuchę w stadzie, a mędrca w gromadzie”. I faktycznie — ropuchy to bardzo pożyteczne zwierzęta, polujące głównie na różne bezkręgowce, m.in. ślimaki, pająki czy gąsienice, a nasze przydomowe uprawy mają w nich sprzymierzeńca. Ropuchy były niesłusznie podejrzewane przez działkowiczów o zjadanie truskawek, podczas gdy tak naprawdę obecność płaza przy napoczętym owocu wynikała z jego polowania na ślimaki, które były prawdziwymi winowajcami.

Ropuchy nawet w postaci larw są w stanie poprawiać warunki naszego życia — ich kijanki odżywiają się bowiem m.in. larwami komarów, ograniczając ich liczebność. 

Cykl roczny ropuch

Latem i jesienią ropuchy żyją w parkach, lasach i na terenach zabudowanych, np. w przydomowych ogródkach, gdzie polują, rosną i szykują się do przetrwania zimy. Zimę spędzają ukryte pod ziemią (wykorzystując w tym celu np. opuszczone nory ssaków), w piwnicach, pod stertami liści. W trakcie zimowania nie jedzą, a ich czynności życiowe ulegają zahamowaniu do niezbędnego minimum. 

Na wiosnę wędrują do zbiornika, w którym będą odbywały gody – najczęściej są to te same zbiorniki, w których przyszły na świat. Jeszcze w trakcie tej wędrówki rozgrywa się rywalizacja samców o samice. Samce starają się pochwycić samice w amplexus – z tego powodu częstym widokiem są wędrujące pary: samica na dole i samiec na jej plecach.

Para ropuch wędrująca na gody w tzw. amplexus (uchwycie godowym)

Samce ropuch już w trakcie wędrówki zaczynają wydawać odgłosy godowe, wabiące samice i mające zachęcić je do składania jaj. Do zapłodnienia zewnętrznego dochodzi w zbiorniku rozrodczym, a ze skrzeku (w postaci sznurów zawierających po kilka tysięcy jaj) rozwijają się małe, czarne kijanki. Jedynie 1-2% kijanek dożyje wieku rozrodczego, żeby móc powtórzyć cały cykl. 

Kijanki ropuchy szarej

Jak można łatwo wywnioskować, dbałość o istnienie zbiorników wodnych jest elementem niezbędnym dla przetrwania płazów, a zanik siedlisk rozrodczych to obecnie główne globalne zagrożenie dla tych zwierząt.

Wędrówka pełna niebezpieczeństw

Migracja ropuch do zbiornika rozrodczego ma charakter masowy – w ciągu kilku do kilkunastu dni trasę wędrówki przebywa kilkaset lub nawet kilka tysięcy osobników, a termin rozpoczęcia migracji zależy od regionu Polski. We Wrocławiu przerwanie zimowania i rozpoczęcie wędrówki ma miejsce zazwyczaj na początku marca, a migracja odbywa się głównie późnym wieczorem, po zapadnięciu zmroku. Po drodze na zwierzęta te czyha wiele niebezpieczeństw, a jednym z głównych zagrożeń dla migrujących płazów są drogi, przecinające trasy migracji, a konkretniej samochody, pod których kołami zwierzęta te masowo giną.

Dodatkowym utrudnieniem są wysokie krawężniki, których pokonanie jest często ponad siły tych niewielkich zwierząt i przez które ropucha, która wejdzie na jezdnię, ma problem z jej opuszczeniem. Poza tym ropuchy zazwyczaj zastygają w świetle reflektorów samochodowych, co czyni je niestety mało widocznymi dla kierowców. Co roku powoduje to bardzo dużą śmiertelność i w niektórych miejscach może prowadzić nawet do zaniku całych populacji. 

Na ratunek płazom

Żeby to zagrożenie wyeliminować lub chociaż poważnie ograniczyć, w wielu miejscach na świecie podejmuje się liczne inicjatywy, zmierzające do ochrony płazów podczas przekraczania przez nie dróg. Sposobów takiej ochrony jest kilka: kontrole dróg, stawianie płotków, budowa przejść podziemnych, zamykanie dróg na czas migracji. Dokładniej przeczytać o tych sposobach można na blogu TH NATRIX

Najbardziej popularnym sposobem na ochronę płazów podczas migracji jest metoda polegająca na stawianiu tymczasowych płotków.

Pierwszym, niezbędnym krokiem jest przede wszystkim ustalenie, skąd płazy wędrują, dokąd zmierzają, w jakich miejscach i na jak szerokich odcinkach drogi przekraczają jezdnie. Gdy to już mamy ustalone, należy zgłosić akcję do gminy lub zarządcy terenu oraz do regionalnej dyrekcji ochrony środowiska. Następnie montuje się płotki wzdłuż dróg, które zabezpieczają płazy przed ich niekontrolowanym wchodzeniem na jezdnię.

Budowa tymczasowych płotków, mających zapobiegać śmierci płazów na drogach, Zalesie, Wrocław

Takie płotki zwykle mają wysokość około pół metra i wkopane są na głębokość 15-20 cm w ziemię. Mogą być wykonane z różnego typu materiałów: agrowłókniny, brezentu, siatek polimerowych – ważne, żeby były dość solidne i lekko nachylone w stronę, z której idą płazy, ponieważ część gatunków potrafi się wspinać. Jeżeli zdecydujemy się na siatkę, to jej oczka nie mogą być większe niż 5 mm x 5 mm, ponieważ niektóre płazy (traszki) potrafią się przecisnąć przez większe otwory. Płotki rozpina się na palikach rozmieszczonych co kilka metrów, żeby zapewnić płotkom sztywność. Wzdłuż płotków wkopuje się w ziemię wiaderka, do których płazy wpadają i w których czekają na bezpieczny transport do zbiornika.

Ropuchy w wiaderku, czekające na wolontariuszy

Wiaderka powinny mieć dziurę na dnie (żeby woda deszczowa mogła wsiąkać w grunt) oraz drobny patyczek, opierający się o brzeg wiaderka – żeby bezpiecznie mogły po nim wyjść drobne bezkręgowce. Kontrole takich wiaderek wykonuje się zwykle 2 razy na dobę (wieczorem i rano), a odłowione zwierzęta przenosi się bezpiecznie do wody. 

Ochrona płazów we Wrocławiu

We Wrocławiu taka akcja prowadzona jest od 2010 roku na Zalesiu, w okolicy kąpieliska „Morskie Oko”. Członkowie Towarzystwa Herpetologicznego NATRIX w ciągu 11 lat przenieśli bezpiecznie do zbiornika rozrodczego ponad sześć tysięcy ropuch szarych. Dodatkowo, w ochronie ropuch na Zalesiu pomagają mieszkańcy osiedla, uczniowie pobliskich szkół (jest to tym samym element edukacji ekologicznej, skupiony na ochronie lokalnej przyrody) oraz inni chętni wolontariusze. Jeżeli ktoś chciałby włączyć się w akcję w tym roku, może to zrobić zapisując się do otwartej grupy na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/akcjamorskieoko.

Podczas samej akcji można posłuchać nawoływania samców, zobaczyć kroczące z „plecaczkami” samice i przekonać się na własne oczy, że ropuchy to naprawdę ładne i ciekawe zwierzęta 🙂 

Aleksandra Kolanek

Towarzystwo Herpetologiczne NATRIX

Instytut Geografii i Rozwoju Regionalnego UWr