Przeanalizowaliśmy ostatnie osiem miesięcy i okazało się, że mamy znacznie mniej wykolejeń niż w tym samym okresie w zeszłym roku. Bardzo cieszy nas, że nasza TORYwolucja daje pierwsze wymierne wyniki – podkreślają przedstawiciele wrocławskiego MPK.
Odkąd MPK przejęło nadzór nad torowiskami, opiekuje się nimi utworzony Dział Torów i Sieci.
– Fachowcy na bieżąco kontrolują stan infrastruktury, nadzorują bieżące naprawy, konserwacje zwrotnic. Poza tym, MPK przeprowadziło już cztery bardzo poważne i bardzo potrzebne remonty. Chodzi o skrzyżowanie ulicy Świdnickiej z Podwalem, Piotra Skargi z ulicą Teatralną, a także newralgiczną krzyżówkę ulic Świdnickiej i Piłsudskiego – wylicza przewoźnik.
W MPK zaznaczają, że znacznie mniej problematyczny stał się również przejazd tramwajów przez plac Dominikański. Stan tamtejszych torów i ich podbudowy był taki, że bieżące naprawy na długo nie wystarczały, a obecnie są tam solidne nowe krzyżownice .
– Pracujemy bardzo intensywnie nad poprawą stanu torowisk. Zdajemy sobie sprawę, że każde takie zdarzenie wiąże się z niedogodnościami dla pasażerów, dlatego to nasz priorytet. Dzięki prokomunikacyjnej polityce prezydenta Jacka Sutryka mamy na ten cel 80 mln zł. Działamy, co przynosi już pierwsze efekty. Liczba wykolejeń sukcesywnie spada – podkreśla prezes MPK Krzysztof Balawejder.
Liczba wykolejeń spada
Jak wylicza przewoźnik, bieżący rok rozpoczął się 19 wykolejeniami, w lutym było ich wciąż sporo – 10. Jednak od marca do końca sierpnia ich liczba nie przekroczyła sześciu, spadając w niektórych miesiącach do czterech.
– Cztery to oczywiście o cztery za dużo, ale oznacza to, że statystycznie do zdarzenia dochodziło rzadziej niż raz w tygodniu – zaznaczają przedstawiciele MPK.
Dodają, że poprawę widać również porównując osiem miesięcy tego z roku z pierwszymi ośmioma miesiącami 2019 roku. Spadek jest blisko 20-procentowy – z 74 do 60 wykolejeń.


