MPK szykuje się do budowy zielonego torowiska na alei Hallera. Jeden z miejskich radnych postuluje jednak, by na tory wpuścić także autobusy. Miasto odpowiada: brakuje racjonalnego uzasadnienia dla takiego rozwiązania.

Jak informowaliśmy w połowie maja, na alei Hallera, od skrzyżowania z ul. Mielecką do skrzyżowania z ul. Ojca Beyzyma, powstanie zielone torowisko. Zapytanie w tej sprawie skierował do prezydenta Jacka Sutryka radny miejski Michał Kurczewski.

Przy okazji remontu fragmentu torowiska wzdłuż alei Hallera zostanie wykonana nawierzchnia w postaci zielonego torowiska. Aleja Hallera dysponuje tylko dwoma pasami ruchu w każdą stronę. W momencie powstawania korków stoją w nich także autobusy miejskie. Remont torowiska to dobra okazja, aby w jego ramach wykonać nawierzchnię betonową lub asfaltową. Dzięki temu fragment torowiska stałby się buspasem, a następnie kolejne fragmenty torowiska można by przebudować w podobnym standardzie i utworzyć buspas w ramach torowiska wzdłuż całej alei Hallera bez pogarszania standardu przejazdu dla mieszkańców Wrocławia korzystających z aut – pisze Michał Kurczewski.

Radny dopytuje, dlaczego miasto inwestuje w zielone torowisko zamiast stworzyć fragment trasy dla autobusów i tramwajów.

Urzędnicy: brakuje racjonalnych przesłanek

Rajcy odpowiedziała Elżbieta Urbanek, dyrektor Departamentu Infrastruktury i Transportu, która tłumaczy, że przyjęty w zakresie remontu torowiska na odcinku al. Hallera standard torowiska zielonego jest wyborem świadomym i wynika bezpośrednio z zaleceń analizy uciążliwości akustycznej ciągu ulicznego.

W analizie tej literalnie pojawiła się sugestia przekształcenia torowiska w „zielone” w celu uzyskania efektu redukcji poziomu generowanego przez tramwaje hałasu – wyjaśnia Elżbieta Urbanek.

Urzędniczka zaznacza, że na ciągu al. Hallera nie jest planowane (w dającej się przewidzieć przyszłości) wprowadzanie ruchu autobusowego na torowisko tramwajowe ze względu na całą grupę uwarunkowań. Pierwsze z nich to bardzo niewielkie możliwości poszerzania istniejącego torowiska z uwagi na zabytkowy szpaler platanów.

Wprowadzenie autobusów na tory tramwajowe z założenia musi łączyć się z poszerzaniem pasa drogowego dedykowanego taborowi komunikacji zbiorowego z uwagi na szersze pudła autobusów niż tramwajów – podkreśla Urbanek.

Druga kwestia to obecność słupów trakcyjnych w międzytorzu – konieczna byłaby przebudowa torowiska na całej jego długości oraz pełna wymiana sieci trakcyjnej. A trzecia to niewielkie obciążenie trasy ruchem autobusowym.

W mieście obowiązuje zasada unikania dublowania się tras tramwajowych z autobusowymi i dlatego na analizowanym odcinku przemieszcza się wyłącznie linia nr 136 – tłumaczy Elżbieta Urbanek.

Jak reasumuje przedstawicielka magistratu, brakuje racjonalnego uzasadnienia dla rezygnacji z budowy torowiska „zielonego” i wprowadzania na wskazanym odcinku al. Hallera autobusów na torowisko chociażby z tego powodu, że ten odcinek jest najczęściej wolny od zatorów samochodowych.

Foto główne: Neo[EZN]/fotopolska.eu