Powiedzieć, że świat się zmienia, to banał. Wiedzą to wszyscy, ba, wiedzieli od zawsze. Nigdy nasza cywilizacja nie zmieniała się tak szybko. Wszystko wskazuje na to, że zmieniać się będzie jeszcze szybciej. Technologia, która napędza zmiany, nie tylko w zakresie używanych maszyn i procesu produkcji, ale także w sposobie pracy i spędzania czasu wolnego, niedługo może wrzucić jeszcze wyższy bieg.

Niecałe dwa miesiące temu Google z sukcesem zakończył test swojego kwantowego komputera. Inżynierom z Mountain View udało się, za pomocą swojego nowego wynalazku, dokonać w 200 sekund obliczeń, które dzisiejszym superkomputerom zajęłyby 10 tysięcy lat. Taka skala przyspieszenia w dokonywaniu obliczeń jest bezprecedensowa w historii naszej cywilizacji. W ten sposób złamane zostało tzw. prawo Moore’a, które mówi o podwajaniu się mocy obliczeniowej komputerów co 24 miesiące.

Prace nad komputerami kwantowymi prowadzone są od lat 80. ubiegłego wieku przez różne firmy. Dopiero teraz udało się osiągnąć oczekiwany rezultat. Jest to pierwszy proces, którego rezultat udało się naukowo potwierdzić i choć konkurencja krytykuje niektóre wyniki eksperymentu, to nikt go nie podważa. Komputery kwantowe (choć może warto byłoby wymyślić dla nich inną nazwę, bo z komputerami, które znamy dziś, mają jednak niewiele wspólnego) na razie funkcjonować będą przede wszystkim w laboratoriach, gdzie technologia będzie cały czas dopracowywana.

Niemniej jednak jej funkcjonowanie, już niebawem, zmieni naszą codzienność. Rewolucja nastąpi we wszystkich dziedzinach życia, bo przetwarzanie informacji dziś jest obecne na każdym kroku. Przy technologii kwantowej będziemy musieli zapomnieć o dotychczasowej kryptografii, prace nad sztuczną inteligencją nabiorą jeszcze większego rozpędu, a sposób korzystania i co za tym idzie koszty wytwarzania chociażby elektroniki użytkowej (np. smartfonów) spadną drastycznie.

Cały ten skok cywilizacyjny będziemy mieli okazję obserwować na naszych oczach i będziemy musieli szybko nauczyć się żyć w nowej rzeczywistości. Transformacji ulegnie także funkcjonowanie wszystkich znanych nam instytucji, w tym miast. Idea „Smart city”, czyli miasta inteligentnego, o którym dziś dyskutujemy, będzie musiała się zaktualizować. Warto o tym myśleć i mieć uszy i oczy szeroko otwarte, bo przyszłość jest już dzisiaj.