W ostatni weekend czerwca czeka nas pierwszy w Polsce dwudniowy festiwal szczególnego trunku – rumu. Tomasz Krzyk i Patryk Kozyra w rozmowie z Małgorzatą Burnecką opowiadają o szczegółach  wydarzenia oraz o niezwykłym pomyśle na ambasadę.

Patryk Kozyra/ Rum Love Festiwal

Dlaczego zdecydowaliście się na event, którego tematem jest rum?

Patryk Kozyra: Takie wydarzenia odbywały się już w innych europejskich stolicach: w Wiedniu, Londynie czy Paryżu, ale nigdy u nas. Polacy dopiero zaczynają rum poznawać. Wyszliśmy temu naprzeciw, żeby pokazać, jak ciekawa może być ta kategoria trunków – aromatów, które można wyczuć w rumie, jest blisko 600. Wynika to z różnorodności produkcji, z rodzaju użytych beczek. Nawet klimat ma wpływ na to, jak będzie smakował rum. Inspiracją do dalszego działania była pierwsza otwarta przeze mnie Ambasada Rumu. Pokazywałem gościom, że z rumem wiąże się wiele fascynujących historii, jest wiele różnych sposobów produkcji i warto ten trunek poznać bliżej.

Czy bywaliście na europejskich festiwalach, na których króluje rum?

Tomasz Krzyk: Tak, jak najbardziej. Była to dla nas jedna z najbardziej istotnych kwestii: chcieliśmy zobaczyć, w jaki sposób podobne eventy są organizowane na świecie i nawiązać międzynarodowe kontakty. Podczas tych festiwali zdobyliśmy ogromną widzę, którą teraz możemy w pełni wykorzystać. Na naszym festiwalu pojawi się rum z całego świata. Chcemy zmienić sposób myślenia o tym alkoholu. Zależy nam szczególnie na tym, żeby Polacy zaczęli sięgać po jak najlepszy rum i umieli go degustować. Tego chcielibyśmy uczyć, stąd też nasze wielotorowe działania: wrocławski Rum Love Festiwal, ogólnopolski Rum Love on Tour oraz projekt BlackBeard przy Tęczowej 57. Nie jest to łatwe, ponieważ poniekąd jesteśmy w Polsce prekursorami tego gatunku alkoholi – wcześniej nikt nie podejmował się tak szeroko zakrojonej edukacji w tym kierunku.

Czego możemy się spodziewać podczas Rum Love Festiwal?

Tomasz Krzyk: Pojawi się tu rum z całego świata – 300 różnych gatunków od 60 wystawców. Cieszymy się, że nam zaufali i przyjadą zaprezentować swoje produkty. W Polsce znamy średnio dwie, trzy podstawowe marki rumu. My chcemy pokazać, jak szeroki jest jego przekrój, opowiedzieć o historii i produkcji. Z drugiej strony, Polacy coraz częściej podróżują, i to w miejsca, które kiedyś były dla nas niedostępne. Tam próbują rumy, chcą poznawać coraz to nowe smaki, nowe aromaty. A świat rumu jest naprawdę przebogaty – my sami wciąż jesteśmy w trakcie jego eksploracji. Nawet nasi znajomi i przyjaciele przywożą nam rumy z różnych zakątków Ziemi wiedząc, że to nasza pasja i że nas zainspirują.

Z jakich krajów będą wystawcy Rum Love Festiwal?

Patryk Kozyra: Nad festiwalem pracujemy od roku. Udało nam się zachęcić wystawców z całego świata, żeby przyjechali do Polski – będą Jamajka, Barbados, Trynidad, Haiti, Tajlandia, Stany Zjednoczone, Szkocja a nawet Indie. Tak, może to dziwić, ale ten ostatni kraj jest prekursorem w produkcji rumu!

Rum Love Festiwal Wrocław

Rum Love Festiwal Wrocław 24-25.06.2017

Ilu uczestników spodziewacie się na festiwalu?

Tomasz Krzyk: W ciągu dwóch dni pojawi się do 2 tys. osób, nie więcej – bardzo zależy nam na komforcie uczestników. Planujemy dwie strefy: wystawienniczą i zewnętrzną. W pierwszej z nich będzie okazja porozmawiać z wystawcami, poznać dany gatunek rumu, wziąć udział w prelekcjach Master Class. Bardzo gorąco zachęcam do udziału w tych wykładach i spotkaniach – będą sławy rumowe z całego świata, a spotkania zapowiadają się wyjątkowo, nawet w skali międzynarodowej. Dla przykładu, jeden z prelegentów przywiezie rum, który nie jest dostępny w sklepach, także każdy z uczestników spotkania będzie miał okazję spróbować czegoś, co jest de facto nieosiągalne.
Na zewnątrz, przy fontannie planujemy strefę relaksu, w której można spędzić miło czas, zapalić cygaro, coś zjeść. Wieczorem – koncert reggae w stylu karaibskim, aby każdy poczuł smak i atmosferę rumu we wszystkich wymiarach.

Rozmowy, prelekcje, degustacje – to brzmi jak projekt edukacyjny!

Patryk Kozyra: Widzimy, jak Polacy traktują rum. Kojarzy im się z herbatą albo z czymś czeskim, co nawet nie jest rumem. Aby złamać te stereotypy, ruszyliśmy z projektem Rum Love on Tour. Przez dwa miesiące odwiedziliśmy 30 topowych koktajl barów i restauracji w całej Polsce, w których przeprowadziliśmy szkolenia. Są efekty – świadomość smaków i aromatów rumu w Polsce bardzo szybko rośnie. I to nas cieszy.

Chcecie zarazić rumem całą Polskę?

Tomasz Krzyk: Festiwal we Wrocławiu jest kulminacją całej naszej pasji. Wiemy, że mamy wiele do zrobienia, jeżeli chodzi o szerzenie świadomości na temat rumu. Myślę też, że nasz pomysł jest ciekawą promocją Wrocławia. Naszą przewagą jest to, że nie działamy dla żadnej marki. Mamy dużą wiedzę i innowacyjne formy marketingowe, którymi możemy podzielić się z przedsiębiorcami, aby pomóc im zaistnieć na rynku. Mamy obecnie 3 projekty: nadchodzący Rum Love Festiwal, który będzie imprezą cykliczną, BlackBeard i wspomniany już wcześniej Rum Love on Tour. Cały czas się rozwijamy.

Czym jest projekt BlackBeard i co zastaniemy przy ul. Tęczowej 57?

Tomasz Krzyk: Każdy festiwal chce mieć swój dom. Dlatego powstał salon, w którym można nabyć limitowaną edycję rumu, poradzić się ekspertów i znawców sztuki barmańskiej, ale i spędzić czas w wyjątkowej, industrialnej przestrzeni. Stworzyliśmy miejsce, którego nie znajdzie się nigdzie indziej. Od pierwszego naszego kroku w stronę organizacji Rum Love Festiwal, „łamiemy kręgosłupy” – tworzymy wyjątkowe eventy, a także wyjątkowe miejsca! Historia Tęczowej 57 miała w sobie to coś, co sprawiło, że nie wahaliśmy się ani chwili, wybierając tę lokalizację. Ok. 100 lat temu dwóch braci założyło tutaj fabrykę lamp, która bardzo prężnie się rozwijała. Mamy duży szacunek do tego miejsca, tych przestrzeni i ich historii, co wyraziliśmy zarówno w aranżacji wnętrza, jak i w naszym logotypie, wykorzystując elementy starej, poniemieckiej czcionki z loga fabryki.
BlackBeard to jednak nie tylko salon z wyszukanymi alkoholami. Mieści się tutaj również barber – korzystając z jego usług, zapraszamy do skosztowania unikalnych trunków. To też doskonała przestrzeń na szkolenia, prelekcje, degustacje i prezentacje oraz ekskluzywne imprezy firmowe. Zależało nam, żeby stworzyć miejsce, które będzie twarzą rumu w Polsce.

Dlaczego wybraliście akurat rum?

Tomasz Krzyk: Tak jak powiedziałem wcześniej: „łamiemy kręgosłupy”. Uważamy, że jest to wspaniały i niedoceniony produkt, o którym trzeba mówić. Zależy nam, żeby został doceniony tak samo, jak chociażby whisky. Zaraża nas wiedza Patryka na temat rumu i jego pasja. Na świecie rum już dawno zyskał popularność. Liczymy, że stanie się rozpoznawalny i doceniany również w naszym kraju. Chcemy cały czas tworzyć coś nowego – na razie nam się udało: mamy trzy własne, oryginale projekty, które bardzo intensywnie rozwijamy.

Dziękuję Wam bardzo za rozmowę i do zobaczenia na Festiwalu!