Wszyscy wiemy, że krew ratuje życie, ale tylko mniej niż połowa z nas zdaje sobie sprawę, że krwi nie można sztucznie wyprodukować. Jej źródłem może być tylko drugi człowiek. Z tego powodu Niezależne Zrzeszenie Studentów – największa organizacja studencka w Polsce – przygotowuje w całym kraju Wampiriadę, łącząc honorowe krwiodawstwo z dobrą zabawą. Od 30 maja do 1 czerwca przez trzy dni będzie można oddać krew na Uniwersytecie Ekonomicznym, w holu budynku biblioteki przy ulicy Wielkiej. Rozmawiamy z Natalią Owoc z NZS UE we Wrocławiu.

Wampiriada 2017

Autor infografiki: Maciej Kisiel

 

Maciej Leśnik: W trakcie każdej edycji Wampiriady krew chce oddać kilkaset osób. Czy aby wziąć udział w akcji, trzeba być studentem?

Natalia Owoc: Nie, ponieważ krew może oddać każda osoba dorosła, która spełnia ogólne warunki. Zapraszamy również licealistów (oczywiście od 18. roku życia) oraz osoby pracujące. Chcemy wyjść do jak najszerszego grona i promować krwiodawstwo nie tylko wśród studentów. Chyba nam się to udaje, bo z każda edycja pod względem liczby uczestników jest lepsza od poprzedniej. Na przykład w zeszłym roku na Uniwersytecie Ekonomicznym zgłosiło się aż 721 osób, z czego lekarz dopuścił do oddawania krwi 613 kandydatów.

Wśród nich jest sporo osób, które nigdy wcześniej nie oddawały jednak krwi. Dlaczego może być im łatwiej przełamać się podczas akcji na uczelni?

Pierwszą zaletą jest wygoda. Cała procedura odbywa się na miejscu, nie trzeba nigdzie jechać, można przyjść od razu po zajęciach. Łatwiej jest się też zmobilizować – kiedy znajomi rzucą hasło: ,,idziemy oddać krew, chodź z nami”, nie możemy być gorsi! Największym magnesem jest atmosfera. Unikamy nudy. Za każdym razem jest inny motyw przewodni, kolory i stroje, dlatego wiele osób czeka na start kolejnej edycji z utęsknieniem i ciekawością. Teraz będzie to ,,Słowiański zew – gorąca krew”. Oprócz satysfakcji z tego, że ,,mogłem komuś pomóc” oraz otrzymania słynnych 8 czekolad, są też pamiątkowe koszulki, gadżety, a także vouchery od naszych partnerów. Jakie? Mile Was zaskoczymy.

Na temat krwiodawstwa funkcjonuje wiele mitów. Osoba, która usłyszy fałszywy stereotyp, że przy oddawaniu krwi można się zarazić albo że na pewno odbije się to na jej zdrowiu, może się zniechęcić i zrezygnować. Z jakimi obawami najczęściej przychodzą do Was potencjalni dawcy?

Cześć osób martwi się na zapas, że kiedy zobaczy krew, po prostu zemdleje. Wbrew pozorom nie dotyczy to tylko kobiet – ta słabość może się też przytrafić mężczyznom. Przy kilkuset uczestnikach akcji to normalne, że takie pojedyncze przypadki się zdarzają. Przyczyny mogą różne: samopoczucie, zdenerwowanie albo niezjedzenie śniadania. Przed oddaniem krwi koniecznie trzeba zjeść lekki posiłek i nigdy nie przychodzić na czczo. Drugim obiektem obaw jest igła. Ukłucie trwa jednak tylko chwilę, potem nie jest odczuwalny żaden ból. Nie ma co się bać – samo pobranie krwi nie trwa długo i zajmuje raptem od 8 do 12 minut.

Jak ratować życie, siedząc w fotelu?



Wszystko, co chciałbyś wiedzieć, na temat tego:
– kto może być dawcą?
– jak się przygotować?
– co przysługuje mi po jednorazowym oddaniu krwi?
– z jakich przywilejów mogą skorzystać osoby, które regularnie oddają krew?

Akcja jest organizowana na terenie uczelni. Czy potencjalni dawcy powinni się martwić, że pobranie krwi odbędzie się poza gabinetami Regionalnego Centrum Krwiodawstwa.

Nie, ponieważ całą obsługą medyczną zajmują się osoby, które na co dzień pracują w RCKiK. Przyjeżdżają do nas pielęgniarki i lekarze. Miejsce nie ma znaczenia, ponieważ zawsze używa się jednorazowego, sterylnego sprzętu. Nawet łóżka są takie same. Mimo że NZS organizuje akcję od kilku lat i ma spore doświadczenie, zawsze przed każdą edycją pracownicy RCKiK obowiązkowo upewniają się, czy pomieszczenia stwarzają odpowiednie warunki tym, którzy chcą oddać krew.

Jakie podejście do studentów-krwiodawców mają władze uczelni i wykładowcy?
Życzliwie. Akcję planujemy z dużym wyprzedzeniem i piszemy odpowiednie podania, ale nie zdarzyło się, aby uczelnia nie chciała udostępnić nam sali. Również wykładowcy nie robią problemu, jeżeli studenci pójdą oddać krew w czasie zajęć – są zwolnieni z zajęć przez rektora. Osoby po studiach, które już pracują, dostaną zwolnienie lekarskie na cały dzień i na jego podstawie otrzymają identyczne wynagrodzenie, jak gdyby przyszli do pracy. Do rejestracji można się zgłosić we wtorek, środę albo czwartek, od godz. 8.30 do 13.00.

Dziękuję za rozmowę!

Wampiriada jest cykliczną akcją organizowaną przez Niezależne Zrzeszenie Studentów na ponad 30 uczelniach w całej Polsce. Na Uniwersytecie Ekonomicznym macie szans wziąć w niej udział trzy razy w roku: jesienią (na przełomie listopada i grudnia), zimą (styczeń/luty) oraz pod koniec roku akademickiego (maj/czerwiec). We Wrocławiu Wampiriadę organizuje także NZS Politechniki Wrocławskiej oraz Uniwersytetu Wrocławskiego. Magazyn i portal Wroclife z przyjemnością objął patronat medialny nad akcją.