Magistrat właśnie podpisał opiewający na blisko 27 mln złotych kontrakt na rewitalizację Bastionu Sakwowego. W pierwszym etapie blask odzyska dawna Reduta, kolumnada i plac z fontanną, a w dalszych planach miasto ma także odtworzenie glorietty i budowę kładki nad fosą.
Kompleksowy remont Wzgórza Partyzantów zapowiadany jest od dłuższego czasu, ale do tej pory magistrat miał problemy ze znalezieniem źródła finansowania tego przedsięwzięcia. Tym źródłem okazał się dopiero rządowy Program Inwestycji Strategicznych, w ramach którego na projekt „Rewaloryzacja Bastionu Sakwowego we Wrocławiu – Etap I” miasto otrzymało 18 mln 851 tys. 667 złotych.
Pod koniec lutego urzędnicy rozstrzygnęli przetarg na rewaloryzację Bastionu Sakwowego, znanego też jako Wzgórze Partyzantów, mimo że zaproponowana kwota o ponad 5 mln złotych przekraczała założony budżet. Do realizacji wybrano opiewającą na blisko 27 mln złotych ofertę firmy Castellum, a w piątek 25 marca podpisano umowę z wykonawcą.
– Po wielu latach przystępujemy do rewitalizacji tego wyjątkowego miejsca, jednego z ostatnich miejsc w ścisłym centrum, które rewitalizacji wymaga i na którą wrocławianie czekają już tyle lat. Za 18 miesięcy Wzgórze Partyzantów znów będzie nam wszystkim służyć. To jest pierwszy etap prac, w którym mamy do zrealizowania trzy zadania. Pierwsze to pawilon perystylowy, czyli dawna Reduta. Drugie to taras z fontanną, a trzecie – remont kolumnady – wylicza prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.
To jednak nie koniec planów związanych z rewaloryzacją Bastionu Sakwowego, bo magistrat myśli już o kolejnych etapach całego przedsięwzięcia.
– Ogromnym wyzwaniem pozostaje całe otoczenie, którego pierwszy etap nie obejmie. Naszym marzeniem jest też odtworzyć gloriettę, zburzoną przez Niemców podczas Festung Breslau, która może być jednym z najwyższych punktów, z których rozciąga się piękna panorama na centrum miasta. Mamy także w naszych planach przewidzianą kładkę, którą będziemy mogli przejść na Przedmieście Oławskie. Pracy przed nami bardzo dużo – dodaje Sutryk.
Przeczytaj: Przy okazji rewitalizacji Wzgórza Partyzantów powinna powstać kładka nad fosą?
Bastion Sakwowy – jak zmieni sie to miejsce?
Inwestycja obejmie trzy główne zadania:
- rewaloryzację Pawilonu Perystylowego (dawnej Reduty) o powierzchni użytkowej 460 m2. W tym zadaniu przewidziane jest m.in. renowacja elewacji, odrestaurowanie sali kolumnowej o pow. 200 m2, pomieszczeń technicznych, zaplecza sanitarnego i szatni
- rewaloryzację kolumnady – powierzchnia zabudowy 375 m2. Prace będą toczyć się zarówno w części podziemnej (kawiarnia, bufet, sanitariaty), jak i w części naziemnej (odrestaurowanie posadzek, sklepień, ścian z malowidłami, schodów, zabytkowych oświetleń z balustradami i tarasu z kolumnadą).
- rewaloryzację placu z fontanną oraz zagospodarowaniem terenu (odrestaurowane zostaną schody z balustradami, wykonana zostanie nowa niecka fontanny i nawierzchnia placu). Wprowadzona zostanie także zieleń ozdobna. Ponadto, nie zabraknie oświetlenia placu, ławek i koszy na śmieci, a w ostatnim etapie odrestaurowana zostanie alejka spacerowa od ul. Piotra Skargi, która zostanie m.in. oświetlona.
Nadzór nad rewaloryzacją Bastionu Sakwowego prowadzi Zarząd Inwestycji Miejskich, a prace pod okiem konserwatora zabytków mają potrwać 18 miesięcy.
– Po realizacji pierwszego etapu remontu, do którego przystępujemy teraz, miejsce znów będzie dostępne dla mieszkańców Wrocławia i ponownie będzie pełniło funkcję rekreacyjną, powiększając de facto ścisłe centrum miasta. Moim marzeniem jest, by docelowo całe założenie architektoniczne zostało odtworzone, a wieńcząca wzgórze glorietta, zamknęła oś widokową ulicy Teatralnej – mówi Magdalena Wankowska, Miejska Konserwator Zabytków.
Burzliwe losy Wzgórza Partyzantów
Wzgórze Partyzantów to pozostałość dawnego Bastionu Sakwowego. Najpierw nosiło nazwę Wzgórza Sakwowego, a po wybudowaniu tam ponad 150 lat temu belwederu i wieży widokowej zwieńczonej posągiem Victorii zmieniło nazwę na Wzgórze Liebicha – na cześć Gustawa, czyli zmarłego brata Adolfa, fundatora całego przedsięwzięcia. Po wojnie wzniesienie najpierw nazywano Wzgórzem Miłości, a potem – od 1948 roku – Wzgórzem Partyzantów.
W maju 1967 roku – podczas Juwenaliów – doszło tam do katastrofy budowlanej. Pod naporem tłumu bawiących się młodych ludzi zawaliła się kamienna balustrada, która następnie spadła na schody. Stopnie zapadły się w głąb, a do szerokiego i głębokiego na kilka metrów otworu wpadło kilkadziesiąt osób. Jedna z nich zmarła, a wielu uczestników zabawy zostało rannych. Po tragedii wzgórze przez kilka lat było zamknięte.
Na szczycie wzniesienia niegdyś znajdowało się obserwatorium astronomiczne i siedziba Towarzystwa Miłośników Astronomii, a w budynku z wejściem od ulicy Piotra Skargi m.in. kasyno i owiany złą sławą klub nocny Reduta. W 1996 roku na dyskotekę napadli zamaskowani policjanci z wrocławskiej kompanii antyterrorystycznej. W budynkach na wzgórzu działało też kilka innych klubów i restauracji, a firma Retropol miała tam stworzyć pałac ślubów.
Ambitne plany spaliły jednak na panewce, a walka o powrót Wzgórza Partyzantów do miasta trwała długo. W styczniu 2017 roku sąd orzekł o rozwiązaniu umowy użytkowania wieczystego, zawartej w 1990 roku na 40 lat między gminą Wrocław a firmą Retropol – która nie wywiązała się z zapisów kontraktu obejmującego remont obiektu – ale to nie zakończyło sprawy. Wyrok został bowiem zaskarżony i dopiero w marcu 2018 roku sąd apelacyjny oddalił apelację Retropolu. To zakończyło czteroletnią batalię sądową, a magistrat ostatecznie odzyskał wzgórze.






